Pleban miał za zadanie wyprawić jakiego męża na wojnę. Udał się do podwawelskiego grodu aby znaleźć żołnierza na wojnę z
Tatarami na Podolu. Pleban niechętny wobec zawodowych wojaków, upatrzył dobry materiał na rycerza w żaku Albertusie, nauczycielu szkółki parafialnej, człowieka zupełnie nie związanym z wojną. Mężczyzna został uzbrojony w stare, zardzewiałe żelastwo, otrzymał również starą szkapę. Pleban razem z Albertusem udali się do Krakowa, gdzie Wendetarz sprzedał im ostrogi, siodło i strzemiona drewniane. Przybysze poszukiwali również zbroi dla rycerza. Gdy jedną z nich przymierzał przyszły żołnierz, pomimo, że była za ciasna i nie mógł się w niej poruszać, pleban nalegał aby ją zachował bowiem miała ona być wzorem męstwa. Wybrali również zardzewiały miecz i drzewiec bez grota. Gdy przyszła kolej na konia, Pleban targował się, iż nie chce młodego, ostatecznie wybrali 13-letniego. Albertus nie jest zadowolony z zakupu. Ostatecznie powracają aby Pleban mógł wyprawić męża na wojnę. Początkowo Albertus jedzie na wozie aby szkapa się nie zmęczyła. Pleban wyprawił Albertusa jednak ten martwi się o wyżywienie, narzeka - za co został skarcony bowiem dostał już wystarczająco dużo. Otrzymuje jedynie na owies dla konia. W końcu rycerz pozostawia swoje rzeczy (księgi) u księdza i daje rozporządzenie w razie gdyby nie powrócił.