Za panowania cesarza Dioklecjana i Maksymiliana torturowano chrześcijan. Poganie stawali
przeciwko chrześcijanom z czego częściej wygrywali chrześcijanie z bożą pomocą. Do Noricum Ripense docierają rozkazy. Namiestnik Akwilinus rozpoczął obławę w Lauriacum. Schwytano jedenastu ludzi, których wtrącono do więzienia. Był wśród nich oficer Florian, pochodził z Teria, ruszył by ponieść męki. Gdy szedł po moście spotkał swoich żołnierzy. Wszyscy mieli składać ofiary bogom, jednak z racji, że Florian był chrześcijaninem, aresztowano go i zaprowadzono do namiestnika, który nakazał siłą zmusić go do złożenia ofiary. Florian modlił się, jednak został wyśmiany. Chciano go zmusić siłą, w tym celu wychłostano go i wyłamano ramiona jednak ten nie ustąpił. Namiestnik nakazał go wrzucić do rzeki Enesus. Gdy przybyli na miejsce, przywiązano mu kamień u szyi a ten poprosił o modlitwę, która trwała godzinę. Oprawcy nie chcieli mu przerywać, tylko jeden z nich zepchnął go wówczas z mostu jednak właśnie wtedy stracił wzrok. Ciało Floriana spoczęło na wielkim głazie, które strzegł orzeł.
Florian ukazał się niewieście Walerii, której nakazał pochowanie ciała. Udała się więc do rzeki i odnalazła ciało. Zaciągnęła je na wóz i udała się tam gdzie w widzeniu jej wskazał Florian. W drodze jej bydlęta się zatrzymały, dopiero modlitwa sprawiła, że Bóg stworzył jej tam obfite źródło. Następnie udała się do miejsca, gdzie w tajemnicy pochowała św. Floriana. Do dziś przy jego grobie zdarzają się cuda.