ROZUM TRANSWERSALNY
- odpowiedź na wieloraką rzeczywistość
- nowe pojmowanie rozumu – procesualny, nastawiony na otwartość, nie ma ustalonych kryteriów, ale też nie ma ograniczeń
MASZYNY WIDZENIA - maszyny kreujące obrazy, zmieniające kontekst uzyskania obrazu i jego odbioru, przenoszące spojrzenie na obrazy zamiast na rzeczy fizyczne
- dokonują estetyzacji codzienności, bo przedstawiają nam otaczający nas świat w swoisty sposób, jak również estetyzacji nas samych, bo to, co nam przedstawiają dotyczy naszych wyobrażeń świata, siebie samych i innych, a dokładniej te wyobrażenia są nam dzisiaj wytwarzane właśnie przez maszyny widzenia
- roztaczają na naszych oczach spektakl, który sprawia, że mamy na myśli świat nie naszego spojrzenia, widzimy rzeczy prezentowane nam przez spektakl, ale nie jego samego
- podsuwając nam określone obrazy, spektakl kreuje nas na własne potrzeby, jednocześnie sprawiając wrażenie, że to my sami wytwarzamy sobie obrazy, ale przecież perspektywa, jaką proponuje nam spektakl nie jest dostępna pojedynczemu człowiekowi
- spektakl jednocześnie wytwarza w widzach pragnienie nie tyle realnych rzeczy, co fantazmatów z nimi związanych, spektakl oferuje ludziom rzekome przedmioty ich pragnień, przenosi w świat marzeń, fikcji, skoro człowiek uzależnia się od obrazów podsuwanych przez spektakl, także na ich podstawie wyrabia sobie opinie, oczywiście w oparciu o to, co proponuje spektakl , przenikanie się świata realnego i medialnego
- maszyny widzenia oferują nam obrazy nie naszej wyobraźni i nie nas wypowiadające, sprawiające jednak wrażenie, że jest inaczej, wynoszą one odbiorcę poza świat, w przestrzeń wyobraźni maszyny <świat symulowany>, spojrzenie widza jest transportowane, bez jego zmiany miejsca
- wirtualne widzenie wirtualnego przedmiotu – wirtualny podmiot, skrajny indywidualizm
- życie w cudzym byciu – nie ma już naszego odbicia, jest ekran, który podsuwa nam życie innych i każe się z nim identyfikować , nie żyjemy już własnym życiem, ale wypowiadamy opowieść cudzego życia
- człowiek nie obcuje z drugim człowiekiem, ale z tysiącami odbić samego siebie na monitorach, my sami staliśmy się monitorami, brak intersubiektywnych dyskursów
- by zestetyzować to, co przedstawiane wystarczy dać je za przedmiot widzenia niezależnie od zajmowanej przez widza pozycji, czyli uczynić powodem poczucia transcendencji