.
Powered by Profi-Lingua
W nocy, W kaplicy cmentarnej w
przeddzień Zaduszek pospólstwo gromadzi się, aby obchodzić ”
underline;">
Dziady”. „
Naprzód wy z lekkimi duchy (...)” Jako pierwszy zjawia się
upiór (
poema) Zginął jako młodzieniec- samobójca zakochany w Maryli. Ne udało się im być razem. Zakłóca jej spokój i rokrocznie odwiedza ją jako upiór. Następnie przybywają
dwa aniołki. To małe dzieci, bat i siostra, Józio I Rózia. Proszą jedynie o dwa ziarenka gorczycy mimo ofiarności Guślarza i wszystkich zgromadzonych. Zostawiają po sobie słowa: „
Kto nie doznał goryczy nie razu, ten nigdy nie może być w niebie”. Po ich zniknięciu zjawia się najcięższy duch.-
Duch złego Pana. Wraz z nim chór ptaków nocnych. Sowy, kruki i puchacze. Jako bogaty właściciel wioski uśmiercił trzy osoby. Pierwszy mężczyzna posunął się do wzięcia jabłka z ogrodu Złego Pana. Niestety został złapany na gorącym uczynku. W końcu umarł śmiercią głodową .Następnie kobieta z dzieckiem błagała go o dach nad głową i pożywienie. On kazał wyrzucić ich na mróz. Obydwoje zamarzli.
„Kto nie był człowiekiem ni razu, temu człowiek nic nie pomoże”. Po jego odejściu ukazuje się pośredni duch- beztroska za życia
Zosia, pasterka licząca sobie dziewiętnaście wiosen kiedy odeszła z tego świata. Złamała serce Olesiowi, Józiowi, Antosiowi. Była roztargniona, bawiła się uczuciami innych, niestała, bezproblemowa. Zostawia uczestników
„Dziadów” ze słowami: Na końcu
obrzęd odwiedza niemy duch, który mimo próśb i gróźb Guślarza nie odzywa się i nie
„Kto nie dotknął ziemi ni razu, ten nigdy nie może być w niebie”. znika. Jest zapatrzony w pasterkę, ale kiedy Guślarz każe ją wyprowadzić podąża za nią.