WIZJA ŚWIATA:Problemy baroku skupiały się wokół trzech opozycji: trwałość– nietrwałość
(istnienia), pewność– niepewność (poznania), wieczność– doczesność (wartości). Poezja traktowała o duchowości i cielesności człowieka.Atrybutem pierwszej była trwałość, a drugiej – nietrwałość. W odczuciu ludzi baroku, wartości te wchodziły ze sobą w konflikt. Świat to trwałość, ale i ruch, przemiana. Czucie stałości jest więc bardzo mylące. Nie da się nawet w myśli uchwycić stałości. Wszelkie myślenie o sobie jest zawsze myśleniem o sobie samym z przeszłości. Jedynej stałości upatrywano w Bogu. Barok określa się także jako przeciwstawienie poznania i wiary. Wynikało to także z sytuacji w naukach przyrodniczych. Skonstruowanie lunety czy mikroskopu musiało do tego doprowadzić – uświadomiono sobie zawodność poznania. Wiek XVII jawi się jako wiek wojen, zarazy, powszechnej śmierci. Słabnie rozwój nauki, spada poziom edukacji ludzi. Człowiek wydaje się bardzo słaby – wzrasta zaś wiara, religijność, poszukiwanie bezpieczeństwa i oparcia w Bogu. Wzrasta rola Kościoła. Zarazem jest to wiek osiągnięć – czasy Galileusza, Kartezjusza, Newtona.
WIZJA CZŁOWIEKA: Człowiek w baroku znów czuje się zagubiony. Optymizm i spokój renesansowy stopniały w zderzeniu z rzeczywistością: wojnami, śmiercią, głodem, cierpieniem. Człowiek baroku nie wierzy więc w trwałość życia doczesnego – pozostaje mu wiara w życie po śmierci. Widzi kruchość życia i śmiesznośćwartości, tj. bogactwo, uroda, sława. Jest kruchą trzciną na wietrze, posiada duszę mistyka, cierpi na myśl o tajemnicy kosmosu.
KONTRREFORMACJA Jest to prąd powstały w Kościele Katolickim w odpowiedzi na zagrożenie reformacją. Miał on na celu zreformowanie Kościoła, przeprowadzenie tzw. „reformy chrześcijańskiej”. Tymczasem kontrreformacja stała się ruchem określającym kulturę końca XVI aż po XVII wiek. Ogromną rolę w określeniu tejkultury odegrali jezuici. Kontrreformacja na początku była ruchem twórczym, a nawet tolerancyjnym, później doprowadziła do podporządkowania kultury Kościołowi, tłumienia swobody wypowiedzi. W konsekwencji doprowadziła ona do cenzury kościelnej, do tworzenia indeksów ksiąg zakazanych, do rozmnożenia się małowartościowej literatury dewocyjnej. Blaise Pascal – francuski filozof wieku XVII udowodnił „opłacalność” wiary w Boga. Udowodnił to w dziele pt.
„Zakład”, tworząc coś w rodzaju gry. Jego zakład opiera się na prostym rozumowaniu – skoro nie istnieje żaden sposób pozwalający na udowodnienie z całą pewnością istnienia Boga i prawdziwości zasad religii, mamy do wyboru dwie drogi: albo uznajemy, że Bóg nie istnieje i żyjemy jak nam się podoba, albo zakładamy, że istnieje i żyjemy zgodnie z Jego przykazaniami. W pierwszym wypadku, jeśli mieliśmy rację, nie tracimy i nie zyskujemy prawie nic – nasze doczesne życie to bowiem tylko mgnienie, chwila. Jeśli zaś racji nie mieliśmy – czeka nas Sąd Ostateczny,piekło i potępienie. W drugim wypadku, jeśli nie mieliśmy racji, nie tracimy nic, bo życie to tylko kropla w wieczności. Jeśli zaś mieliśmy rację –zyskujemy bardzo wiele: zbawienie i życie wieczne. „Opłaca się” zatem wybrać drugie wyjście i założyć, że Bóg istnieje. Druga kwestia Pascala dotyczy kondycji człowieka –
„Człowiekjest trzciną najsłabszą w przyrodzie, ale to trzcina myśląca”. Człowiek jest słaby, kruchy. Zdany na wichury, niewiedzę i śmierć.Otóż – wedle Pascala – świadomość swojej nędzy i słabości:
„Ale gdyby nawet wszechświat go zmiażdżył, człowiek byłby i tak czymś szlachetniejszym niż to, co go zabija, ponieważ wie, że umiera – i zna przewagę, którą świat ma nad nim. Wszechświat nic o tym nie wie.” Co więcej „
nie jest aniołem anibydlęciem, cierpi na niemoc dowiedzenia i ma niezwalczone poczucie prawdy”. Wnioski Pascala pasują do barokowej ideologii. Niczym według niego są wartości doczesnego świata, słaba jest kondycja istoty ludzkiej:
„szukamy szczęścia – a znajdujemy jedynie nędzę i śmierć”.