Tajemnica gadającej czaszki
Wszystko rozpoczęło się od aukcji rozmaitych przedmiotów,
pozostawionych kiedyś w hotelach czy autobusach. Jupiter Jones, przywódca Trzech Detektywów – amerykańskich nastolatków z Rocky Beach – zabiera przyjaciół na aukcję i nabywa tajemniczy, zamknięty na głucho kuferek. Bob i Pete – pozostali detektywi – wyśmiewają zakup, lecz wkrótce okazuje się, że kufer kryje niejeden sekret. Najpierw próbuje go odkupić nieznana nikomu kobieta, pod pretekstem zamiłowań kolekcjonerskich do starych kufrów. Następnie do Detektywów zwraca się zawodowy sztukmistrz – Maksymilian Mistyczny. Wyjaśnia on część zagadki – kufer ten miał należeć do Guliwera Wielkiego, sławnego magika, który zniknął przed laty bez śladu. Maksymilian ma nadzieję poznać z zawartości kufra sekrety sztuczek swego kolegi po fachu. Nim jednak chłopcy decydują się oddać mu cenny przedmiot – dochodzi do włamania do składu złomu Jonesów i, chociaż złodziei przepłoszono, kufer znikł. Młody reporter przybywa rankiem z kolejnym elementem zagadkowej układanki – wewnątrz kuferka ma się podobno znajdować mówiąca czaszka, której Guliwer Wielki używał do swoich występów. Żal po nierozwiązanej zagadce szybko mija – okazuje się, że do kradzieży nigdy nie doszło. Nim włamywacze dostali w swoje ręce kufer magika, wuj Jupitera schował go dla żartu i z przyjemnością oddał z powrotem w ręce Detektywów. Ukazuje się czaszka – nie wydaje się szczególnie magiczna, dopóki w obecności chłopców nie rozlega się jej donośne kichnięcie. Nocą zaś – czaszka przemawia do Jupitera, podając mu tajemnicze imiona i adres. Detektywi po namyśle oddają walizeczkę Maksymilianowi – ten jednak zostaje napadnięty, poraniony i obrabowany. Jupiter, Pete i Bob podążają więc śladami Guliwera. Cyganie, zamieszkujący dom opisany przez „gadającą czaszkę” prowadzą ich do Zeldy, która opowiada Detektywom niejasne, lecz dające do myślenia wróżby. One to, wraz z informacjami o Guliwerze i listem, znalezionym w kufrze, dają całość obrazu – chodzi tu o wielką ilość kradzionych pieniędzy. Przyjaciel magika, umierający w więzieniu Spike, przesłał Guliwerowi ostatnie pozdrowienia – i, jak przypuszczają Detektywi, wskazówkę, gdzie został ukryty łup z jego wielkiej kradzieży. Na pieniądze czyhają dawni wspólnicy Spike’a i inni bezwzględni zbrodniarze – czasu jest mało, a tropów niewiele. Kuferek w iście magiczny sposób powraca do Detektywów wraz z czaszką, a Jupiter wskazuje kolejny etap śledztwa – prześledzenie ostatnich działań Spike’a. Okazuje się, że musiał on ukryć pieniądze w domu siostry. Ta zmieniła już adres, a sam dom został nawet w całości przeniesiony, chłopcy trafiają jednak pod właściwy adres – zostają tam podwójnie przechytrzeni: przez kryminalistę, udającego detektywa, i bandę opryszków, którzy atakują ich z bronią w ręku. Pierwszy Detektyw szukał wskazówki w znaczkach pocztowych listu – nalepienie jednego na drugim miało sugerować ukrycie pieniędzy pod tapetą. Tam jednak nie ma ani śladu banknotów! Rozwścieczeni bandyci gotowi są siłą wymusić odpowiedzi na Detektywach, w porę jednak nadchodzi odsiecz – znajomi już Cyganie. Potem dopiero Jupiter ujawnia prawdę – powiązanie uciętego rogu znaczka z wadą wymowy Spike’a wskazuje miejsce ukrycia łupu. Pieniądze wracają do właścicieli, a Guliwer Wielki, nie bojąc się już bandytów, wraca do świata żywych – obciążony niejasnym dla niego sekretem Spike’a, ukrył się niegdyś wśród Cyganów w przebraniu Zeldy, aby uniknąć prześladowań. I tak z drobną pomocą niedużej czaszki Trzej Detektywi rozwiązali kolejną skomplikowaną zagadkę.
Więcej streszczeń na temat Tajemnica gadającej czaszki