Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Romantyczność

książki Streszczenie   według:mimetyczny     Autor : Adam Mickiewicz
ª
 
Romantyczność to tak zwana ballada programowa (o charakterze programowym), zamieszczona jako drugi utwór cyklu Ballady i romanse (z pierwszego tomu Poezji Adama Mickiewicza). Została napisana na początku 1821 roku.

Posiada wszystkie cechy charakterystyczne ballady, jednak sama konstrukcja nie jest typowa dla gatunku, posiada bowiem publicystyczne zakończenie, będące polemiką o charakterze światopoglądowym. Fabuła ma formę sceny dramatycznej, złożonej głównie z dialogów oraz monologu dziewczyny.

Rozpoczyna się od zaznaczenia swojskości miejsca akcji, przedstawienia go w taki sposób, jakby było znane czytelnikowi, a zarazem zwyczajne: "To dzień biały! to miasteczko!". W tę zwykłość wkroczy za chwilę niezwykłość, niedostępna ludzkim zmysłom. Źródłem owej niezwykłości jest monolog Karusi. Jej słowa są jakby romantycznym manifestem widzenia świata: mieszczą w sobie sentymentalizm uczuć zestawiony z tragizmem ludzkiego losu.

Karusia wydaje się być szalona. Ucieka od rzeczywistości w świat własnej imaginacji. Mickiewicz celowo zachował niejasny status widzeń Karusi. Poza nią nikt nie jest w stanie potwierdzić jej wizji. Nie wiadomo, czy widziane przez nią widmo zmarłego kochanka jest świadectwem kontaktu między światem żywych i umarłych, czy może tylko wytworem wyobraźni, dowodem szaleństwa Karusi.

Mimo, że dokoła panuje "dzień biały", Karusia widzi scenę nocnej schadzki - "Tyżeś to w nocy? to ty, Jasieńku!". A jednak ma ona świadomość tego, że jej kochanek nie żyje: "Umarłeś! tak, dwa lata!". Należy pamiętać, że w romantyzmie często pamięć postrzegana była jako siła zdolna całkowicie zawładnąć człowiekiem i uwięzić go w przeżywaniu na nowo minionych chwil.

Sposób, w jaki reaguje zebrany dokoła Karusi tłum:
Mówcie pacierze! - krzyczy prostota -
Tu jego dusza być musi.
to dowód wiary w istnienie świata pozazmysłowego, ale wiary charakterystycznej dla prostego, wiejskiego ludu.

Jasio być musi przy swojej Karusi,
On ją kochał za żywota!
Tymi słowami tłum wpisuje się w sentymentalną a później romantyczną tradycję platońskiej koncepcji miłości jako wiecznego związku dwojga dusz. Takiej miłości nie jest w stanie przeciwstawić się śmierć.

Przemianie ulega narrator. Początkowo jest on tylko chłodno patrzącym świadkiem, w trakcie utworu zaczyna angażować się emocjonalnie w rozwój wydarzeń, staje się uczestnikiem zbiorowych emocji:

I ja to słyszę, i ja tak wierzę,
Płaczę i mówię pacierze.
Zakończenie ballady jest jej najbardziej znaną i najważniejszą częścią. To dialog Starca z narratorem. Starzec neguje wiarę prostego ludu w świat metafizyczny:

Ufajcie memu oku i szkiełku,
Nic tu nie widzę dokoła.
Polemizuje z tym narrator:
Czucie i wiara silniej mówi do mnie
Niż mędrca szkiełko i oko.
Starzec reprezentuje tutaj racjonalizm i empiryzm. Narrator zaś skłania się ku intuicji i uczuciom.

Spór między Starcem a narratorem jest sporem o możliwości ludzkiego poznania, jego granice i sposoby. Racjonalizm i empiryzm, charakterystyczny dla (wcześniejszej) epoki oświecenia, zakładał, że istnieje tylko to, co można zobaczyć i wytłumaczyć przy pomocy nauki. Romantyzm odchodzi od tej koncepcji, uważa, że istnieją tajemnice niedostępne dla nauki, które można zgłębiać poprzez intuicję i emocje.

Ważne jest, by przy interpretacji nie wpaść w popularną pułapkę. Otóż postawa narratora nie odrzuca prawdy głoszonej przez Starca. W końcowych wersach narrator mówi do swojego dyskutanta "Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce". Jeśli "szkiełko" traktować jako mikroskop i/lub teleskop, będzie to opis odkrywania mikro i makrokosmosu. Dla narratora nie ma w tym nic złego. Chodzi o to, że tego typu narzędzia i metody nie wyczerpują całego bogactwa rzeczywistości. Narrator spiera się o to, co racjonalnie, naukowo niepoznawalne. To, co romantycy postawią w swym centrum uwagi, jako klucz do zrozumienia świata i życia.
Opublikowano dnia: 01 maja, 2008   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.