To słodko-gorzka opowieść o fali emigracji, jaka nastała po włączeniu Polski do Unii.
Brak
perspektyw na prace i godziwe
warunki życia to
tylko nieliczne powody, dla których
ludzie decydują się wyjechać. Ale jakie niebezpieczeństwa czekają na emigrantów po opuszczeniu promu w Dover? Gdzie trafiają ludzie zatrudniani przez tak zwanych konsultantów do spraw pracy? Czy przedstawiane warunki
pracy rzeczywiście są zgodne z realiami, w jakich się znaleźli?
Książka opowiada o losach ludzi zatrudnionych na polu truskawek w hrabstwie Kent ich ciężkiej pracy, panującej hierarchii, układach z pracodawcą i wszelkich niebezpieczeństwach czyhających na naiwnych przybyszów nieznających języka angielskiego. Nieuczciwi ‘biznesmeni’ zatrudniający kobiety do wspaniałych prac, a w
rzeczywistości sprzedających je do domów publicznych, nieludzkie warunki pracy i zakwaterowania to tylko nieliczne z perspektyw, jakie daje nam Anglia. Radość z prozaicznych rzeczy przeplata się z gorzkimi łzami brutalnej rzeczywistości.
Bezsilności I upokorzenie, jakie muszą przejść bohaterowie książki nasuwa pytanie, ile człowiek jest w stanie znieść na obczyźnie….
Książkę powinien przeczytać każdy, kto decyduje się rozpocząć podróż zarobkową w nieznane jako przestrogę przed brutalnymi ewentualnościami z którymi można się spotkać za granicą.
Więcej recenzji na temat Dwa domki na kółkach