Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Książki>Dziady część 3 streszczenie

Dziady część 3 streszczenie

książki Streszczenie   według:figo249     Autor : A.Mickiewicz
ª
 
Do tej kwestii ustosunkowuje się Mickiewicz w drugiej scenie III części "Dziadów". W I części "Wielkiej Improwizacji" Konrad opisuje się jako genialnego, obdarzonego nadprzyrodzoną mocą poetę. Widzimy samotnego więźnia z szalonym obliczem, w głębi zaś pojawiają się postacie metafizyczne prowadzące walkę o duszę bohatera. Autor dotyka kwestii bariery międzyludzkiego porozumienia zawartej w istocie języka. Konrad odkrywa, że język nie zawsze prowadzi do porozumienia. Manifestuje poczucie własnej dumy poetyckiej. Jedynym godnym jego słuchaczem może być sam Bóg - poezja daje poczucie nieśmiertelności, poetycki akt stwórczy przyrównuje Konrad do boskiego aktu stworzenia. Poeta wyznaje w monologu, że doznaje chwili uniesienia co daje mu moc do rozmowy ze Stwórcą. Konrad wspomina dzieje swojej nieszczęśliwej miłości, przyrównuje ją do boskiej miłości do ludzi. Miłość, którą żywił Konrad do kobiety zmieniła się - stała się miłością do narodu. W imieniu narodu chce poeta rozmawiać z Bogiem. Żąda od niego władzy nad ludźmi. Gdyby ją miał stworzyłby świat szczęśliwszy. Porozumienia z Nim należy szukać na drodze rozumu, a nie uczucia. Konrad przeżywa bardzo charakterystyczny dylemat religijny - nie może pogodzić wizji Boga z tym, co widzi w świecie - okrucieństwem, przemocą, niesprawiedliwością. Próbuje utożsamić się z własną ojczyzną. Występuje w jej imieniu wobec Boga pytając, czemu skazał ją na los hiobowy. Milczenie Boga budzi w nim gniew coraz większy - oskarża Go o tyranię. W świetle następnej sceny okazuje się, że Konrad motywowany jest diabłem. Scena III jest sceną egzorcyzmów. W jej toku dowiadujemy się jak wypędza się złego ducha. W celi znajduje się omdlały więzień, na jego przeciw staje sługa boży - ksiądz Piotr, który podejmuje walkę o jego duszę z Szatanem. Walczy modlitwą, osobistą ofiarą - bierze na siebie winy Konrada. Wywiązuje się rozmowa pomiędzy księdzem a diabłem. Diabeł mówi kim jest - przedstawia się jako Wolter. W ten sposób autor mówi, że grzech pychy jest grzechem rozumu. Zakończenie sceny przedstawia sąd boży nad Konradem - winy zostają mu odpuszczone, gdyż szanował imię Matki Bożej, a jego grzech wypływał z miłości do narodu. Scena IV jest pierwszą sceną mistyczną utworu. Dzieje się w domu wiejskim pod Lwowem. Jej mistyka polega na duchowym, intelektualnym zjednoczeniu ze Stwórcą. Mickiewicz sięgnął do św. Jana od krzyża i św. Teresy. Widzimy Ewę modlącą się za więźniów litewskich, a przede wszystkim Konrada. Dzięki jej modlitwie wstawienniczej ksiądz Piotr pokona złego ducha. Ewa w widzeniu obcuje z Matką bożą i Dzieciątkiem. Występują tu dwa motywy symboliczne - lilia - symbol niewinności, czystości, dziewictwa oraz róża - symbol modlitwy. Scena ukazuje niewinność, czystość, piękno duszy człowieka prawego, radość obcowania z Bogiem oraz drogi prowadzące do tego obcowania - modlitwę. Scenę V otwiera modlitwa księdza Piotra - wyznaje on pokorę i marność. Otrzymuje ten dar, którego doświadczenie nie było dane pysznemu, dumnemu Konradowi. Bóg objawia księdzu Piotrowi tajemnice historii. W pierwszej części przedstawiony jest los narodu polskiego, w drugiej obraz męki pańskiej - historia narodu zostaje ukazana w kategoriach męki krzyżowej Chrystusa. Tłum Żydów szydzących z Jezusa to narody Europy, Chrystus był przybity w trzech miejscach - trzech jest zaborców. . Tym, kto naprawdę wyzwoli naród polski będzie ten kto zjednoczy różne nurty narodowe istniejące na polskiej ziemi. Pogląd wyrażony przez Adama Mickiewicza określa się mianem mesjanizmu. Powiedział on ,że niewinna ofiara narodowa przyniesie narodom Europy wolność. Pragnął nauczyć postrzegać historię narodu w kategoriach ewangelicznych - cierpienie i klęska mają sens i godność.
Chciał by Polacy przeżywali historię w duchu religijnej wolności. Udało się Mickiewiczowi stworzyć doskonały wzór zachowań ludowych, dzięki którym naród w trudnych chwilach mógł zachować tożsamość. Scena VI jest drugą sceną mistyczną - rozładowuje atmosferę. Mickiewicz daje odpocząć czytelnikom. Scena ma charakter groteskowy - pokazane jest obcowanie człowieka z diabłem - Senator za życia dostał się we władanie sił piekielnych. Scena VII jest charakterystyką społeczeństwa polskiego, a dokładnie środowiska kongresowego. W czasie gdy cierpią polscy patrioci, kongresowcy bawią się i hulają. Autor dzieli towarzystwo na stolikowe - urzędnicy carscy, generałowie, damy. Prowadzą oni błahe rozmowy w języku francuskim - mówią, że gdy wyjechał Senator, bez niego nie odbędzie się żaden wspaniały bal. Drugą grupę stanowi młodzież i dwóch starych Polaków, pamiętających jeszcze czasy wolności. Stoją przy drzwiach i rozmawiają o prześladowaniach na Litwie. Stary Litwin opowiada historię Cichowskiego, więzionego przez Rosjan i doprowadzonego do obłędu. Literat IV, prawdopodobnie Brodziński, uważa, że opisywanie okrucieństwa kłóci się z łagodnością słowiańską Polaków. Scenę zamyka kwestia Wysockiego. Mówi on, że elita narodu jest plugawa, prawdziwe wartości narodu ukryte są w ludziach prostych. Rzeczywistą głębią narodu jest jego lud. Scena VII to rozbudowana charakterystyka Nowosilcowa, rosyjskiej władzy na terenach polskich i struktury rosyjskiego społeczeństwa. Senatora otaczają polscy zausznicy. Domaga się on od nich, by przykręcili śruby i prowadzili ostrzej śledztwo by dało zauważalne efekty. Na audiencję dostaje się matka Rollison - jest wdową, kobitą niewidomą. Dowiedziała się, że jej syn jest torturowany i prosi o litość dla niego. Senator szydzi z niej i choć obiecuje interwencję, wydaje rozkaz aresztowania jej. Ojczym Słowackiego podpowiada jak pozbyć się Rollisona - wystarczy otworzyć okno celi, a ten, opętany, sam wyskoczy. Przesłuchiwany jest ksiądz Piotr, to on powiedział matce o Rollisonie, zapowiada oprawcom rychłą karę bożą. Scena ma charakter groteskowy - autor szydzi z rosyjskiej struktury społecznej. W Rosji utrzymywano dozgonne tytuły decydujące o pozycji społecznej. Tany urzędników przerywa pani Rollison - oskarża Senatora o zabicie syna. Ksiądz Piotr informuje niewiastę, że jej syn żyje, jest tylko ciężko ranny. Zebrani dowiadują się, że piorun spalił Doktora wraz ze wszystkimi srebrnikami. Ksiądz przytacza dwie przypowieści - Bóg często odkłada karę, by ta później była sroższa (teologia wg A. M.). Scenę zamyka rozmowa księdza Piotra z Konradem - wywożą go na zesłanie. Zawarta jest tu sugestia, że na zesłaniu Konrad uzyska wielkość duchową. Scena IX zamyka III część "Dziadów". Autor nawiązuje do II i IV części - trup Doktora chce uwolnić się od palących srebrników, a Bajkow cierpi od rozpusty. Scenę zamyka widzenie - Guślarz ukazuje, że symbolami cierpień Konrada są plamy krwi na czole i piersi.
Opublikowano dnia: 17 marca, 2008   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.