Wbrew poważnie brzmiącemu tytułowi, Słownik Marka Chlebusia nie jest bynajmniej potężnym, encyklopedycznym tomiszczem, lecz miniaturową książeczką, w której do celnych i dowcipnych definicji
nauk i
sztuk przypisane są humorystyczne ilustracje Andrzeja Mleczki. Nauki i praktyki ekonomiczne, praktyczne, psychologiczne, religijne, filozoficzne i historyczne, nauki moralne – w każdym z tych działów zawarł Chlebuś sedno rozmaitych dziedzin życia poprzez cyniczny i ironiczny, ale zadziwiająco celny opis. Poszczególnym żartobliwym uwagom dodają smaczku typowe dla Mleczki scenki obrazkowe, dobitnie ilustrujące treść Słownika. Czytamy tu o materializmie, będącym „ideą
głoszącą nieistnienie idei” albo o idealizmie, który ma być „ideą głoszącą nieistnienie papieru, na którym jest zapisana” – obok zaś oglądamy podobizny morskich ośmiornic, z niesmakiem spoglądających na parkę przepływających obok delfinów. Jedna z nich komentuje gniewnie – „pieprzeni intelektualiści”! Aż strach się bać, jakie prawdy o naszej naturze ujawni dział nauk moralnych lub nauk i sztuk człekonaśladowczych – jednak czytanie „Wielkiego
Słownika nauki i sztuki” to pierwszorzędna rozrywka, wiele zdrowego śmiechu, a jednocześnie – na poły żartobliwego zastanowienia nad sensem wydumanych nieraz i przegadanych idei.
Więcej recenzji na temat Wielki słownik nauki i sztuki