To jedna z najpiękniejszych,najbardziej przejmujących książek tego autora.Cierpienie,miłość,ludzkie pragnienia,tęsknoty i
koszmary splecione w urzekającą całość.Dwunastoletnia,chowająca się w dziwnym domu
dziewczynka zostaje na ulicy ugryziona przez psa.Jej złe samopoczucie brane jest za objaw wścieklizny a ona dręczona przez lekarzy popada w histerię potwierdzając w ich mniemaniu diagnozę i zostaje zamknięta w odosobnieniu. Jedynym który ją odwiedza jest młody ksiądz.Jego dobroć i czułość,jej osamotnienie i tęsknota a może poprostu przeznaczenie sprawia że zakochują się w sobie.Ich miłość jest grzeszna,lecz jest też najlepszym co ich w życiu spotkało.I musi zakończyć się tragicznie,nie ma szans na spełnienie.Dziewczynkę nawiedza wielokrotnie ten sam sen: zjada z patery
winogrona które natychmiast odrastają i wie,że jeżeli uda się jej zjeść ostatnie grono umrze.Gdy jej kochanek otrzymuje zakaz odwiedzania jej,dziewczynka siłą woli czerpaną z nieprzebranej rozpaczy popełnia we śnie to specyficzne samobójstwo zjadając zachłannie winogrona aż do ostatniego,szybciej niż zdążą się odrodzić.A po śmierci jej piękne, długie, rude włosy nie przestają rosnąć jakby chciały choć one zachować to życie tak absurdalnie, bez przyczyny złamane.