Noce i dnie -Maria Dąbrowska Tom V
Tom V
Wiatr w oczy – część pierwsza
Agnieszka stara się zapomnieć o Marcinie. Ma wiele pięknych planów
dotyczących
jej dalszego życia, wszystkie uwzględniają poświęcanie się
dla dobra ogółu. Tymczasem idzie z Julką na pogrzeb dziecka we wsi.
Tomaszek
znów ma kłopoty, okłamał rodziców,
ze zdał do następnej klasy,
a tymczasem uciekł ze szkoły jeszcze przed końcem roku, powiedział, ze
kupił kapelusz, dostał nań pieniądze, które przepił (zabawiał się też z
Olką), a zabrał
go od Bodzia, bez pytania. Agnieszka opowiada matce o
swym związku z Marcinem, Barbara jest zachwycona, to człowiek idei.
Celina jest coraz bardziej nieszczęśliwa, Janusz już prawie jej nie
odwiedza i zupełnie nie kocha. Zrywa z nim licząc na poprawienie
stosunków, ale to nie działa. W końcu truje się jodyną, Janusz płucze
jej żołądek, ale za późno. Na pogrzebie Agnieszka uświadamia sobie, ze
nie żywi już do Janusza żadnych uczuć. Gdy otrzymuje list od Marcina,
natychmiast wraca do Lozanny. wysyłają rodzicom listy o oficjalnym
„narzeczeństwie”. Wszystko układa się dobrze, dopóki nie zostaje
powieszony przyjaciel Marcina. Postanawiaja wyjechać do Krakowa, aby
Marcin mógł się poudzielać patriotycznie. Opowiada Agnieszce o tym, jak
go w Kalińcu aresztowano – napisał do Borysa list, w którym przesłał mu
„kamień” do stemplowania listów. W wiezieniu wytrzymał tylko dzięki
„szkiełku” znalezionemu między cegłami w celi. Dawało mu poczucie
wolności – jeśli go skazą na śmierć, to sam będzie mógł sobie odebrać
życie. Agnieszka wraca na wakacje do domu, korespondencyjnie podejmują
z Marcinem decyzję o ślubie. Po wakacjach przenoszą się do Belgii, tam
poznają Tytusa Niechcica, dalekiego krewnego Agnieszki, sympatyka ich
poglądów, który z Agnieszką subtelnie flirtuje. Po jego wyjeździe
Agnieszka odczuwa jakąś pustkę, ale ślub z Marcinem ją zapełnia. Po
ślubie czuje się przerażona, ze to „na zawsze”. Marci jest o nią wielce
zazdrosny. Agnieszka jedzie do rodziców,
chce w kraju rozpocząć
działalność kooperacyjną, a przy tym pobyć daleko od Marcina, choć go
kocha. Jednak na miejscu raczej rozkoszuje się atmosferą domową. Nie
wraca do Belgii także na święta, Marcin jest zawiedziony. Do Niechciców
pisze Anka – ma trzyletniego syna, Wojtka (Ocia) – oni zapraszają ją na
święta. Barbara ma atak wątrobowy, Anka jej bardzo pomaga. Przed
wyjazdem opowiada swoja historie – ojciec Ocia, Henryk, ma żonę, chce
się rozwieść, ale ich uczucie już właściwie wygasło, więc Anka nie chce
się zgodzić. Z Tomaszkiem są znów kłopoty, zastawił swój płaszcz i
walizkę, ponoć grywa w bilard na pieniądze. Na weselu we wsi Agnieszka
rozmawia długo z księdzem na temat wiary i kościoła katolickiego.
Najbardziej docenia w nim jednak fakt, ze jest ciekawym mężczyznom.
Wkrótce ksiądz ów umiera. Agnieszka wyprowadza się do Warszawy, a potem
jedzie odwiedzić męża. Tomaszek znów nie zdaje do następnej klasy, na
wakacje wysyłają go rodzice do państwa Jerzmanowskich.
Wiatr w oczy – część druga
Umiera Janusz – ma zapalenie opon mózgowych. Anzelm kupuje od Niechcica
jego place, z dużym zyskiem dla siebie. Zarobione pieniądze Bogumił
przeznacza na zaliczkę na drenowanie majątku, bo Daleniecki nie
odpisuje na jego listy. W końcu nadchodzi list – majątek został
sprzedany. Bogumił myśli, ze stracił ów 9 tysięcy. Daleniecki chce go
obciążyć kosztami corocznych kredytów, ale jego żona wybija mu to z
głowy. Niechcicowie mają zostać odpowiednio wynagrodzeni za lata pracy.
Nowy właściciel, Zbigniew Owrucki okazuje się bardzo miłym człowiekiem,
pomaga odzyskać im zaliczkę. Woynarowski proponuje Niechcicom kupno
majątku – Pamiętowa. Tomaszek znów nabroił, Barbara musi go sprowadzać
do domu z pobliskiej huty, w której pracował. Owrucki zostaje zabity w
pociągu, którym wracał z Petersburga. Emilka jest załamana, bo rodzice
jej ukochanego Stasinka nie zgadzają się na ich ślub. Barbara i Bogumił
zostają zaproszeni na bal u Ksawery Ostrzeńskiej (z domu
Woynarowskiej).
Więcej recenzji na temat Noce i dnie -Maria Dąbrowska Tom V