Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Książki>"Piosenka o końcu świata"- analiza i interpretacja

"Piosenka o końcu świata"- analiza i interpretacja

artykułu Streszczenie   według:White__Rose     Autor : Czesław Miłosz
ª
 
Wiersz "Piosenka o końcu świata" pochodzi z tomu "Ocalenie" z roku 1945. Tytuł utworu wskazuje na jego charakter gatunkowy- piosenka, czyli utwór przeznaczony do wykonywania przy akompaniamencie muzyki. Poeta podkreślił w ten sposób kontrast między powagą tematu, a lekkością gatunku. Możemy również domyślić się, że tematem przemysleń autora, głównym motywem, będzie koniec świata: "...o końcu świata" brzmi druga część tytułu. Podmiotem lirycznym w wierszu jest sam autor, który chce podzielić się, z bliżej nieokreślonym adresatem, być może z każdym z nas, swoja wizją końca świata,przekonaniem, jak będzie on wyglądał. "W dzień końca świata"- pierwsze słowa wiersza przywodzą na myśl obraz Apokalipsy i Sądu Ostatecznego przedstawionego w Objawieniu św. Jana. Większość z nas wyobraża sobie owy koniec tak, jak opisał go autor ostatniej księgi Biblii: pełen grzmotów, krzyku, ognistych kamieni spadających z nieba- jednym słowem armagedon w pełnym wymiarze, czyli wizja niezwykle katastroficzna. Dlatego właśnie tak zaskakujący wydaje sie obraz końca świata przedstawiony przez Miłosza,który w przeciwieństwie do biblijnego opisu zagłady, jest po prostu..zwyczajny. Apokalipsa staje się dzień po dniu,nie zapowiadają jej żadne znaki ani kataklizmy. Dokonuje sie w dniu słonecznym, pozbawionym jakiejkolwiek niezwykłości.Przyroda jest spokojna, wręcz radosna, taka jak powinna być. Dzień ów w żaden sposób nie nie odbiega od normy: "Rybak naprawia błyszczącą sieć(...), Kobiety idą polem pod parasolkami, Pijak zasypia na brzegu trawnika, Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa." Przyjęty stereotyp wizji apokalipsy w umysłach ludzi wychowanych w tradycji kultury chrześcijańskiej, będący obrazem katastroficznym poprzedzonym znakami biblijnymi, nie pozwala im wierzyć, że w ten zwykły, spokojny dzień, zaczęła się zagłada: "A którzy czekali błyskawic i gromów są zawiedzeni, A którzy czekali znaków i archanielskich trąb, Nie wierzą, że staje się już." Ludzie oczekują, że powinno wydarzyć się wczesniej coś, co wskaże na to, że koniec świata się zbliża.
Są rozczarowani jego narmalnością-przecież miał być tragiczny, a przede wszystkim "zapowiedziany" najróżniejszymi znakami. Jedyną osobą, która rozumie, że "Innego końca świata nie będzie" jest staruszek podwiązujący pomidory- zwykły, prosty człowiek,który mając świadomość końca mógłby być prorokiem, również dzięki swemu filozoficznemu dystansowi w patrzeniu na sprawy tego świata. Staruszek wie, że koniec "staje się już", za każdym razem z chwilą śmierci, dlatego jest tak niespodziewany, ale też nie potrzebujący specjalnej oprawy, bo przecież wpisany jest w nasze życie. Nie należy się specjalnie przygotowywać, tylko ze spokojem przyjąć, to co nieuniknione, to przed czy nie ma ucieczki: śmierć. Utwór Miłosza składa się z czterech części. W wierszu wystepuje rymy, ale są one niezbyt częste i niedokładne. Duże znaczenie mają natomiast środki stylistyczne, takie jak epitety "błyszcząca sieć", "wesołe delfiny", mające za zadanie podkreslić normalność rzeczywistości w dniu końca świata. Obecna jest również stylizacja biblina: "A którzy czekali błyskawic i gromów", wskazująca na odmienność zwykłej apokalipsy, od tej opisanej w Biblii. Użyte przez autora, na końcu powtórzenie: "Innego końca świata nie będzie", służy podkreśleniu przekonania podmiotu lirycznego o zwykłości końca świata. Wiersz "Piosenka o końcu świata" prowadzi do jednego wniosku: świat kończy sie w kazdej minucie, zagłada wpisana jest w zwykłą codzienność, pojawia się niezauważalnie. Trzeba ją przyjąć spokojnie,poddać się losowi, a nie czekać na nadzwyczajne znaki.Koniec świata przychodzi bez zapowiedzi w każdej chwili naszego życia i nie jest jakimś spektakularnym widowiskiem
Opublikowano dnia: 02 lutego, 2008   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.