Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Książki>Bajki robotów. Uranowe uszy

Bajki robotów. Uranowe uszy

książki Streszczenie   według:asgard     Autor : Stanisław Lem
ª
 
„Uranowe uszy” – jedno z opowiadań cyklu „Bajki robotów” Stanisława Lema. Przedstawione wydarzenia rozgrywają się na planecie o nazwie Aktynuria. Bohaterowie to: inżynier kosmogonik, Palatynidzi (mieszkańcy Aktynurii), Architor (władca Palatynidów), Pyron. Inżynier rozjaśniał gwiazdy, żeby pokonać ciemność. Raz rozjaśnił gwiazdę w Andromedzie i nakazał swemu uczniowie, by jej pilnował, inżynier zaś pomknął w kosmos rozjaśniać inne gwiazdy. Minęły dwa tysiące lat, inżynier nie wracał, więc z nudów uczeń zaczął podkręcać gwiazdę, żeby jeszcze bardziej rozbłysła. Gwiazda jednak pękła. Nadleciał inżynier. Nie chciał dopuścić do zmarnowania pękniętej gwiazdy, więc z płomieni zrobił trzy planety. Trzecia planeta była z najcięższych metali. Inżynier postanowił, że za milion lat powróci zobaczyć, co się dzieje z tą planetą, po czym pognał szukać ucznia, który uciekł ze strachu. Na trzeciej planecie (Aktynurii) powstało państwo Palatynidów. Byli bardzo ciężcy. Rządził nimi okrutny i chciwy Architor mający sześćset rąk. Król nakazał każdemu poddanemu założyć zbroję z uranu, gdyż obawiał się buntu. Zakuci w uranowe blachy Palatynidzi byli świecący, najbardziej zaś świeciły im się uszy. Platynidzi nie mogli się gromadzić, gdyż zaraz wywiązywała się reakcja łańcuchowa i zbiegowisko wybuchało. Z tego powodu żyli w samotności, a władca nakładał na nich coraz większe daniny. Dukaty mieli z ołowiu – najrzadszego metalu na Aktynurii. Poddani bardzo cierpieli. Pragnęli uknuć spisek przeciwko tyranowi, ale nie mogli do siebie podchodzić, bo natychmiast zawiązywała się reakcja łańcuchowa. Pewien młody wynalazca zwący się Pyron wynalazł telegraf, aby Palatynidzi mogli ze sobą rozmawiać na odległość. Jednak władca podsłuchiwał wszystkie rozmowy. Aby go przechytrzyć, zaczęli używać szyfru, np. słowo „bunt” zastępowali słowem „buty”. Rozmowa za pomocą szyfru nastręczała wiele trudności, jako że nie wszyscy Platynidzi byli pojętni. Pyron musiał im wyjaśniać, co chciał powiedzieć i w ten sposób władca domyślił się, że szykuje się spisek. Nakazał Pyrona uwięzić w baszcie. Inżynier wrócił na Aktynurię. Przyjrzawszy się z dala porządkom panującym w państwie Architora, zrozumiał, że Palatynidzi żyją w wielkiej niedoli. Postanowił im pomóc. Swoje ciało złożył w kokonie i przybrał postać ciury. Nie mógł jednak do nikogo się zbliżyć, bo każdy uciekał ze strachu przed reakcją łańcuchową.
Inżynier doszedł do baszty z uwięzionym Pyronem. Wynalazca nie mógł mówić, bo miał usta zaśrubowane, ale mógł dzwonić łańcuchami, którymi był skrępowany. „Wydzwonił więc całą prawdę”. Inżynier udał się w góry. Z kadmu wykuł mnóstwo nauszników, które następnie położył na progach domostw Palatynidów. Była zima, więc ponakładali je na uszy. On zaś rozżarzonym pręcikiem napisał: „Możecie się już zbliżyć bezpiecznie, kadm was przed zgubą uranową ochroni”. Palatynidzi jednak nie posłuchali, bo myśleli, że jest królewskim szpiegiem Wówczas z rudy uranu wykuł dukaty. Rzucił je na stos. Zawiązała się reakcja łańcuchowa, więc stos wybuchł. Następnie ułożył drugi stos. Tym razem każdy uranowy dukat przełożył blaszką z kadmu. Stos nie wybuchł. Wtedy Palatynidzi zgromadzili się. Mieli na uszach kadmowe nauszniki, więc już nie groziła im reakcja łańcuchowa. Inżynier poradził, żeby daninę złożyli nie z ołowianych, a uranowych dukatów. Tak też zrobili. Gdy w pałacu urósł stos uranowych dukatów, nastąpiła reakcja łańcuchowa. Pałac rozpadł się. Zginął okrutny tyran. Jego sześćset rąk utworzyło pierścień wokół planety. Uradowani Palatynidzi uwolnili Pyrona, który został sprawiedliwym władcą. Inżynier zaś wyjął z kokona swe ciało, wszedł w nie i odleciał w kosmos, aby rozjaśniać gwiazdy. Stanisław Lem w opowiadaniu pt. „Uranowe uszy” opisał świat robotów o niezwykłych możliwościach. Inżynier był jak mitologiczny bóg. Czuwał nad blaskiem gwiazd, tworzył nowe planety. Ingerował w sprawy mieszkańców utworzonej przez siebie planety. Dbał o sprawiedliwość. Karał okrutnych tyranów. Mieszkańcy Antynurii byli z metalu, ale mieli cechy ludzkie. Cierpieli z powodu tyranii. Wśród nich byli buntownicy. Poddani chcieli żyć w państwie, w którym rządziłby sprawiedliwy władca. Stanisław Lem wykorzystał w opowiadaniu „Uranowe uszy” motywy z mitów i baśni. Stworzył wizję świata przyszłości, w którym zło można pokonać dzięki sprytowi.
Opublikowano dnia: 30 stycznia, 2008   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    krotka recenzja opowiadania Stanislawa Lema Uranowe uszy.Ocen pomysl uranowych uszu z naukowego punktu widzenia. Zobacz wszystkie
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    ta odpowiedz jest bez sensu nara Zobacz wszystkie
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    Jakie Prawa obowiazywały w państwie Zobacz wszystkie
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    wielkie dzięki. Zobacz wszystkie
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    zajebiście dzięki Zobacz wszystkie
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    uranowe uszy Zobacz wszystkie
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    fajnie pozdro Zobacz wszystkie
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
  1. 5. olbrzym85

    bajki robotuf

    dobre ale za dlugie i glupie

    0 Zagłosuj 3 marca 2013
  2. 4. xxx

    Dzięki

    Dzięki za streszczenie. zapomniałem z ksiązki a jutro mamy z tego test.

    0 Zagłosuj 12 maja 2011
  3. 3. Madziaa

    BAJKI ROBOTÓW

    Dla mnie super. Dzięki temu streszczeniu przypomniałam sobie szczegóły :)

    0 Zagłosuj 7 marca 2011
  4. 2. :DDDD

    :DDDD

    :DDDD

    0 Zagłosuj 28 stycznia 2011
  5. 1. :)

    kk

    niezle tylko za dlugie

    5 Zagłosuj 1 kwietnia 2008
X

.