Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Książki>Medaliony. Człowiek jest mocny

Medaliony. Człowiek jest mocny

książki Streszczenie   według:asgard     Autor : Zofia Nałkowska
ª
 
„Człowiek jest mocny” – siódme opowiadanie z cyklu „Medaliony” Zofii Nałkowskiej. Bohaterem opowiadania jest Michał P. Autorka pracowała w Głównej Komisji Badań Zbrodni Niemieckich. Z tego powodu spotykała się ze świadkami ludobójstwa, jednym z nich był Michał P. Żydów z Koła, Izbicy i Łodzi naziści mordowali w lesie Żuchowskim. Aby łatwiej było dokonać eksterminacji, uciekli się do oszustwa. Mówili Żydom, że przewożą ich do pracy, z tego powodu część Żydów zgłaszała się nawet na ochotnika. Aby uwiarygodnić mistyfikację, zawozili Żydów do arystokratycznego pałacu, nad wejściem umieścili napis: „Zakład Kąpielowy”. Niczego nie świadomi ludzie rozbierali się do bielizny i z mydłem oraz ręcznikiem w ręku przechodzili niby do łaźni, w istocie zaś – dużego jak wagon meblowy auta gazowego. Gdy znaleźli się w pułapce, zamykały się hermetyczne drzwi, a Niemcy wpuszczali gaz do wnętrza samochodu. Po kilku minutach auto odjeżdżało do lasu, w którym zwłoki grzebano w zbiorowych mogiłach. Michał P. również chciał na ochotnika pojechać do pracy, ale nie pozwolono mu ze względu na to, że był zatrudniony przy rozbiórce stodoły. Odprowadził jednak swoich najbliższych: mamę, tatę, siostrę i brata wraz z ich rodzinami. Dopiero później domyślił się, w jaki sposób zginęli. Sam bowiem w styczniu 1942 roku został wywieziony do Chełmna do owego arystokratycznego pałacu. Najpierw był zmuszony do segregacji ubrań zagazowanych Żydów. Gdy dowiedział się od współtowarzyszy niedoli o zakopywaniu zagazowanych ludzi, zgłosił się do pracy w lesie. Myślał, że uda mu się uciec. Kopał doły przeznaczone na zbiorowe mogiły. Zaobserwował, że gdy auto gazowe podjeżdżało do wykopanego dołu, Niemcy otwierali drzwi i szybko odskakiwali. Z wnętrza auta wydostawał się ciemny dym. Następnie trzech Żydów wyrzucało ciała na ziemię. „W aucie leżały jedne na drugich prawie do połowy wysokości”. Z kolei Ukraińcy obszukiwali trupy w celu znalezienia pieniędzy, złota. Michał P. i inni pracownicy składali ciała do rowu, wszystkie obrócone twarzą w dół. W jednym rowie mieściło się tysiąc ciał. „Do lasu przyjeżdżał dziennie transport uduszonych trzynaście razy, w jednym samochodzie szło naraz do dziewięćdziesięciu” uduszonych ludzi.
Któregoś dnia w trzecim transporcie przywieziono zwłoki jego żony i dwojga dzieci. Michał P. położył się na zwłokach żony i prosił Niemców, aby go zastrzelili. Oni jednak bili go drągiem, nie chcieli zabić, gdyż miał siłę do pracy. Niemiec powiedział: „Człowiek jest mocny, może jeszcze dobrze pracować”. Michał P. chciał się powiesić, ale pobożny Żyd przekonał go, aby nie popełniał samobójstwa. Wtedy postanowił uciec. Ucieczka się udała. Strzelano do niego. Przedostał się do wsi i schował w stodole. Chłop pomógł mu, nakarmił, ogolił i dał maciejówkę, aby „wyglądał po ludzku”. W opowiadaniu „Człowiek jest mocny” Zofia Nałkowska opisała (na podstawie relacji Michała P.) sposób mordowania Żydów (a także Cyganów). Z opisu uderza cynizm w oszukiwaniu ludzi. Dzięki zastosowanej mistyfikacji naziści mogli bez oporu zapędzać Żydów do pułapki w postaci auta gazowego. O skali mordu świadczyły zbiorowe mogiły. O bestialstwie hitlerowców świadczy zaś rabunek mienia uduszonych ludzi oraz to, że zabijali każdego bez wyjątku, a więc mężczyzn, kobiety, dzieci, całe rodziny, chorych. Tylko człowiek mocny, czyli zdolny do fizycznej pracy przy grzebaniu zwłok, mógł liczyć na przeżycie, ale do czasu, gdy nie stracił sił. Okrucieństwo najdotkliwiej dotykało właśnie tych mocnych ludzi. Nie dość, że mieli świadomość tego, co ich czeka (na co dzień przecież widzieli duszenie ludzi), to na dodatek oglądali ciała swoich najbliższych. Nie mogąc znieść tego widoku, prosili Niemców o śmierć, sami targali się na swoje życie. Zofia Nałkowska opisała piekło zgotowane ludziom przez innych ludzi. Mottem „Medalionów” uczyniła zdanie: „Ludzie ludziom zgotowaliten los”. Opisała apokalipsę wojennego ludobójstwa.
Opublikowano dnia: 28 stycznia, 2008   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    Człowiek jest mocny Zobacz wszystkie
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    moje wrazenia na temat opowiadania kobiety cmentarnej Zobacz wszystkie
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.