• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

Strona główna Shvoong>Książki>Bajki robotów. Jak ocalał świat

.

Bajki robotów. Jak ocalał świat

autor : asgard    

Autor : Stanisław Lem
Powered by Profi-Lingua
    „Jak ocalał świat” - opowiadanie zawarte w książce pt. „Bajki robotów” (1964). Autorem  jest Stanisław
Lem. Bohaterowie to dwaj konstruktorzy: Trurl i Klapaucjusz, ponadto maszyna.     Trurl sporządził maszynę potrafiącą wykonać wszystko na literę „n”. Aby wypróbować jej możliwości, kazał wykonać nici, nanizać je na naparstki i wrzucić do nory otoczonej natryskami, nastawniami i naporami. Maszyna bezbłędnie spełniła rozkaz, jak też i inne. Nie poradziła sobie jedynie ze zrobieniem natrium (sód), gdyż była tak zaprogramowana, że mogła uczynić coś na „n”, ale tylko w języku polskim.    Trurl zaprosił do siebie Klapaucjusza, któremu długo wychwalał zalety maszyny. Pochwały zezłościły Klapaucjusza Spytał, czy i on mógłby wydać rozkaz maszynie. Trurl się zgodził. Klapaucjusz najpierw kazał zrobić naukę. Maszyna utworzyła tłum naukowców kłócących się z sobą, piszących księgi. Klapaucjusz nie był zadowolony, gdyż uważał, że nauka to coś zupełnie innego. Sam jednak nie wiedział, co to jest nauka. Oświadczył, że chce postawić maszynie jeszcze dwa zadania. Jeśli je wykona, uzna, iż jest taka, jaka powinna być.        Nakazał zrobić nice. Maszyna wykonała antyświat. Klapaucjusz znów nie był rad, ale dla świętego spokoju nie grymasił i polecił, aby maszyna zrobiła Nic. Maszyna niczego nie robiła, więc Klapaucjusz tryumfował. Okazało się jednak, że maszyna wykonywała Nic, tyle że stopniowo. Chciała bowiem, żeby przyznał, iż jest doskonała. Gdyby od razu zrobiła Nic, wtedy wszystko musiałoby zniknąć, a więc i konstruktorzy, i ona. Konstruktorzy zaczęli się kłócić. Trurl uważał, że maszyna niczego nie zrobiła, więc trzecie zadanie zostało wykonane. Klapaucjusz zaś domagał się, aby powstało Nic. Maszyna oznajmiła, że wie, co to jest Nic, które właśnie robi, usuwając po kolei różne rzeczy, zjawiska i stworzenia. Gdy Klapaucjusz zrozumiał, że maszyna naprawdę może zrobić Nic, wycofał polecenie. Okazało się, że maszyna dokonała wielu spustoszeń. „Świat wyglądał wręcz przeraźliwie”, gdyż przepadło mnóstwo rzeczy, w tym ulubione przez Klapaucjusza murkwie.     Zawstydzony Klapaucjusz chyłkiem wrócił do domu. Świat zaś „pozostał już podziurawiony Nicością”, którą zrobiła maszyn, zanim Klapaucjusz cofnął trzecie polecenie.    Stanisław Lem w humorystyczny sposób przedstawił rywalizujących ze sobą konstruktorów. Zależało im nie tylko na wynalezieniu niezwykłych maszyn, ale przede wszystkim na pokonaniu rywala. Taka walka – jak wynika z treści opowiadania – może zaowocować doskonałymi wynalazkami, ale i może spowodować katastrofę. Warto zwrócić uwagę na to, że w opowiadaniu Lema maszyna zachowała więcej rozsądku, niż konstruktorzy zaślepieni rywalizacją. Maszyny, urządzenia, wynalazki nie ponoszą odpowiedzialności za naukowców, konstruktorów. One są posłuszne człowiekowi. W przyszłości jednak może będzie tak, że to maszyny będą myśleć, zwłaszcza gdy u ludzi emocje zagłuszą rozum.
Opublikowano dnia: stycznia 24, 2008
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Bookmark & share this post

.