List do lokalnej
gazety. Ja chcę powiedzieć Wam o przemocy w naszej
dzielnicy. To jest bardzo złe i będzie gorzej jeśli
nasz rząd, w szczególności nasz minister sprawiedliwości nie zajmie się tym problemem. Zwyczajni
ludzie boją się wyjść wieczorem, pójść do
sklepu albo na przystanek autobusowy. Młodzie ludzie nawet w późniejszym czasie idą niż na
przykład 20 lat temu. To jest jedna sprawa jak ludzie boją się. W mojej dzielnicy, bardzo często, słyszę o kradzieży albo innych aktach
wandalizmu. Na przykład mój przyjaciel dwa tygodnie temu poszedł do sklepu około godziny siódmej i nagle trzech około piętnastoletnich chłopców powiedziało mu "daj nam telefon komórkowy i zagrozili że go zabiją. Myślę że ludzie muszą wiedzieć o tym i dlatego piszę ten list do Waszej gazety. Myślę że będzie dobrze jeśli napiszę coś na czym polegają te akty wandalizmu i mam nadzieję że to będzie także w telewizji ponieważ nasz Polski rząd musi coś zrobić z tym problemem, ponieważ to będzie bardziej osobista tragedia bez interwencji politycznej. Dziękuję Wam za przeczytanie mojego listu i mam nadzieję że będziecie przejęci w przemocy w naszej dzielnicy gdzie każde życie jest bardzo trudne.
Opublikowano dnia:
grudnia 08, 2007
Więcej streszczeń na temat List do lokalnej gazety