Portret Doriana Graya. O człowieku który chciał być
piękny.
Wszystko musi ulec rozkładowi. Proces rozpadu jest nieodwracalny. Naturalistyczny organicyzm, ale! Oskar Wilde sięga dalej i głębiej w paszczę nicości. Niektórzy nazywają go pionierem dekadentyzmu. Ja określiłbym go mianem lubiącego szokować estety.
I rzeczywiście bo oto tytułowy bohater ukazujący się na pierwszych stronach powieści jest piękny i jednocześnie portretowany przez przyjaciela - Bazylego Hallwarda, który zasiewa Dorianowi swym dla niego uwielbieniem ziarno narcyzmu które w późniejszym etapie ma zohydzić jego duszę. Jednocześnie artysta pozbawia się części samego siebie którą wkłada w obraz. Przy pracy malarza, oprócz samego malarza i Graya obecny jest Lord Harry – elokwentny, inteligentny lekkoduch-dandys. Między Lordem a Grayem
zostaje nawiązana natychmiastowo nić nie tyle sympatii co wzajemnych zależności, wynikających z niesamowitego
wyglądu Doriana i wybuchowej mieszanki poglądów Harrego, jego niekonwencjonalnego sposobu bycia.
Lord Henryk wciąga młodego Graya w wir miejskiego życia. Gray korzystając ze swojego niewinnego wyglądu łamie dopuszczalne zasady moralne nie ponosząc kary i nie mając wyrzutów sumienia, które przerzuca na
Portret ofiarowany mu przez Bazylego.
Grzechy ciągną grzechy a twarz Doriana nie zostaje nimi napiętnowana. Wciąż jest młoda (pomimo upływu lat), urocza i nieskażona syfem zła .Może urokliwa?. Zmienia się natomiast portret na którym Gray staje się coraz obrzydliwszy. Czara przepełnia się podczas morderstwa dokonanego na Hallwardzie. Gray zaczyna odczuwać stany lękowe, depresje. W szaleńczej próbie stara się zabić bestię z portretu przebijając płótno nożem. I kurtyna!. Obraz wraca do dawnej postaci a podłogę zaściela martwy Dorian Gray przebity nożem, jak z obrazka. Portret Doriana Graya to powieść o pięknie.
nic dodać, nic ująć. O bramach jakie otwiera, o zniszczeniu jakie sieje w duszy posiadającego doprowadzając ją do rozkładu, o wpływie jakie wywiera na otoczenie, nie elitę lecz ludzi w ogóle. O cenie jaką za nie płacimy. Czy może o karze jaka jest za nie nam wymierzona?
Opublikowano dnia:
grudnia 04, 2007
Więcej recenzji na temat Portret Doriana Graya