Sposoby argumentacji:
uogólnienie - należy rozszerzyć jak najbardziej wypowiedź
przeciwnika, swoją wypowiedź zaś zwęzić do jak najwęższych granic. Im szersza wypowiedź, tym bardziej narażona jest ona na ataki.
homonimia - w celu rozszerzenia wypowiedzi przeciwnika, na pojęcia, które oprócz jednakowego brzemienia nie mają nic wspólnego z rzeczą omawianą, następnie wyraźnie wypowiedź obalamy i sprawiamy, że obaliliśmy samo twierdzenie.
przyjęcie twierdzenia w sensie relatywnym - jakby było wygłoszone w sensie ogólnym, albo ująć je pod innym kątem i z innego punku widzenia je obalać.
nie danie przeciwnikowi możliwości przewidzenia wniosku - trzeba
się starać, by
Przeciwnik przyjął nasze luźne przesłanki można stosować prosylogizmy - wysuwamy przesłanki z przesłanek i staramy się, by przeciwnik to zaakceptował
jako dowód tezy można stosować błędne przesłanki - stosuje się je, gdyby przeciwnik nie zgodził się na prawdziwe, należy stosować argumenty niesłuszne same w sobie, ale słuszne ad hominem i argumentować z punktu widzenia przeciwnika.
ukryta petitio principi - zmiana nazwy (np. zamiast „honor” – „dobre imię”)
to co jest dyskusyjne jako szczegół jest do przyjęcia jako ogólnik - jeżeli te dwie rzeczy wynikają z siebie, postuluje się jedną, drugą zaś próbuje się dowieść jak doprowadza się do udowodnienia czegoś ogólnego, łatwiej udowodnić coś szczegółowego
taktyka zapytań - w celu wyzyskania odpowiedzi przeciwnika do udowodnienia prawdziwości własnego twierdzenia pytać należy wiele i naraz by ukryć to na czym naprawdę zależy, a swoją argumentację należy przeprowadzać szybko, w oparciu o to, co zostało już przyznane
doprowadzenie przeciwnika do złości - bo wtedy nie jest w stanie prawidłowo rozumować
należy pytać nie w kolejności wymagającej właściwego wnioskowania, ale stosować przesunięcia.
gdy przeciwnik odpowiada negatywnie na pytanie na które oczekujemy pozytywnej odpowiedzi, zadajemy pytanie odwrotne, albo dajemy do wyboru dwa pytania, by przeciwnik nie zorientował się, na którym nam zależy
stosując indukcje - jeżeli przeciwnik zgadza się z poszczególnymi przypadkami, to nie trzeba się pytać, czy zgadza się w wnioskiem, ale uznać, go uzgodniony i ustalony
gdy pojęcie nie ma ogólnej nazwy, tylko musi być określone obrazowo, przez porównanie, to należy wybrać porównanie korzystne dla nas
by przeciwnik przyjął naszą tezę, przedstawiamy więc antytezę, ale tak jaskrawo, że przeciwnik, by nie popaść w paradoks, musi przyjąć naszą tezę
bezczelny manewr - mimo, że przeciwnik nie do końca odpowiedział na pytania po naszej myśli, traktujemy wniosek jako udowodniony. Mocni, pewni siebie, mamy pewność, że nieśmiały przeciwnik nie sprzeciwi się
gdy nasz dowód jest paradoksalny i mamy problem z jego udowodnieniem, pytamy przeciwnika o przyjęcie (czekamy na dalszy rozwój wydarzeń) lub odrzucenie (doprowadzamy go do absurdum i wygrywamy) jakichkolwiek twierdzeń słusznych
badamy przy każdym twierdzeniu przeciwnika, czy jest ono zgodne z jego poprzednimi twierdzeniami bądź z tym czemu przyznał rację bądź też z jakimś autorytetem, który aprobuje przeciwnik
gdy przeciwnik kontrargumentuje, można wprowadzić rozróżnienie które z początku nie przyszło nam na myśl – tylko jeśli rzecz ma podwójne znaczenie, lub taką możliwość dopuszcza.
mutatio controversiae - gdy przeciwnik prowadzi argumentację niebezpieczną dla nas, musimy przerwać bieg dyskusji, odbiec od tematu i przejść do innych twierdzeń
Gdy przeciwnik żąda przedstawienia argumentów przeciwko określonemu szczegółowi jego twierdzenia, a nam nic nie przychodzi do głowy, należy przesunąć sprawę w sferę ogólników i wystąpić przeciwko nim
metoda fallacia non causae ut causae - Gdy wypytaliśmy przeciwnika o przesłanki, nalezy samemu wciagnąć wniosek
najlepiej przedstawić przeciwnikowi kontrargument tak samo pozorny i sofistyczny jak jego, by go odprawić.
gdy przeciwnik żąda od nas, byśmy zgodzili się na coś, z czego wynikałaby dyskusja, odmawiamy, podając to za petitio principi
swoim oporem można skłonić przeciwnika do przesady – by rozszerzył swoje twierdzenie poza granice prawdy. odpierając przesadną odpowiedź będzie wrażenie, że obaliliśmy całe twierdzenie
fabrykowanie konsekwencji - z wypowiedzi przeciwnika wyprowadzamy przez fałszywe wnioskowanie twierdzenie, które jest absurdalne lub niebezpieczne.
apagoga przez instancję - wymagane jest wiele przepadków by potwierdzić twierdzenie i tylko jednego by je obalić
zastosowanie argumentu przeciwnika przeciw niemu. należy położyć nacisk na argument, przy którym przeciwnik wpadł w złość
argumentum ad auditores - gdy dyskusja znawców danej dziedziny toczy się przed publicznością, która się nie zna. Stosuje się wówczas zarzut niesłuszny, ale tę niesłuszność widzi tylko znawca – przeciwnik, jednak w oczach publiczności jest on pobity.
dywersja - gdy zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy nagle mówić o czymś innym, jakby to było argumentem przeciwnym
argumentum ad verecundiam - zamiast uzasadnień używa się autorytetów odpowiadającym wiadomościom posiadanym przez przeciwnika
gdy nie znajdujemy odpowiedzi, możemy z subtelną ironią zgłosić swoją niekompetencję, co wskaże słuchaczom, że chodzi o nonsens, ale tylko gdy ma się większy autorytet niż przeciwnik
gdy twierdzenie przeciwnika, które nam przeszkadza można uczynić podejrzanym, zaliczając je do nienawistnej nam kategorii pojęć, np. „to mistycyzm”
możemy zastosować sofizmat: „może to słuszne w teorii, ale w praktyce jednak fałszywe” ; co oznacza, że musi być też fałszywe w teorii
gdy przeciwnik unika odpowiedzi na jakieś pytanie lub argument, oznacza to, że trafiliśmy na jego słaby punkt i ten argument bądź pytanie trzeba położyć szczególny nacisk.
zamiast działać argumentami na intelekt, można działać za pomocą motywów na wolę. Wtedy przeciwnik i słuchacze przyłączają się do naszego zdnia
zaskoczenie i oszołomienie przeciwnika tokiem bezsensownych słów
gdy teza przeciwnika jest dobra, ale zły dowód, łatwo go obalić. Sprawia się wtedy wrażenie, że obaliło się całą tezę.
gdy widzimy, że przeciwnik jest silniejszy, atakujemy to w sposób osobisty. Odchodzi bowiem uwaga od przedmiotu sporu na osobę przeciwnika.
Opublikowano dnia:
kwietnia 03, 2006
Więcej recenzji na temat Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów część II