• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

Strona główna Shvoong>Książki>"Miasteczko Middlemarch"

.

"Miasteczko Middlemarch"

autor : bciesielska     

Autor : George Eliot
Powered by Profi-Lingua






Miasteczko Middlemarch George
Eliot

„Miasteczko
Middlemarch” George Eliot, składające się z dwóch grubych tomów, polecam
wytrwałym czytelnikom, których nie zrazi przeczytanie prawie tysiąca stron.
George Eliot  to pseudonim pisarski Mary
Ann Evans (1819 – 1880). W swoich powieściach opisywała wiktoriańską Anglię.

            Akcja
powieści o życiu na prowincji i w małym miasteczku rozpoczyna się we wrześniu
1829 roku, a kończy w maju 1832 roku. Dwie główne bohaterki – panna Dorotea
Brooke i jej młodsza siostra Celia Brooke są 
bogatymi dziewczynami na wydaniu. Opiekę nad nimi – nie mają rodziców –
sprawuje stryj Artur Brooke. O jedną z panien stara się dwóch kandydatów, ale
panna Dorotea wychodzi za mąż za starszego człowieka o nazwisku Casaubon. Pełni
on funkcję pastora w Lowick. Wyjeżdżają w podróż poślubną do Włoch. Pan Edward
Casaubon studiuje książki w Bibliotece Watykańskiej, gdyż pisze dzieło swojego
życia. Dorotea chodzi po galeriach, robi zakupy, spotyka się z Willem
Ladislawem, który jest powinowatym jej męża. Krótko mówiąc nudzi się. Jest
oczarowana mądrością męża. Wybrała go właśnie z tego względu. Sama mówi o
sobie, że jest niewykształcona. Wracają do Lowick i pędzą spokojne, bogate i
ustabilizowane ziemiańskie życie. Na pytanie Dorotei: „Co mam robić?” odpowiadał:
„Co tylko chcesz, kochanie”. Starała się jednak być użyteczną i przepisywała
przygotowane cytaty do dzieła męża. Pan Casaubon choruje. Dorotea bardzo o
niego dba. Zjawia się Will Ladislaw, który jest zakochany w Dorotei. Mąż w
testamencie zaznaczy, że po jego śmierci Dorotea może wyjść za mąż i
dziedziczyć majątek. Gdyby jednak wyszła za Willa Ladislawa, traci cały
majątek. Tak się też stało, gdyż po upływie żałoby Dorotea wychodzi za mąż
właśnie za Willa. Jej siostra Celia jest szczęśliwą żoną i matką. Mieszka w
pobliżu Dorotei, wzajemnie się wspierają i odwiedzają.


            Oprócz
rodziny Brooke są w książce opisane losy innych rodzin. I tak w bogatej
rodzinie Vincych majątek ojca przepuszcza syn Fred – pieszczoszek mamusi.
„Rodzina Vincych żyła beztrosko i dostatnio, bez nowoczesnej ostentacji, lecz
zgodnie z rodzinną tradycją i obyczajami, tak że dzieciom nieznane było pojęcie
oszczędzania, a starsze zachowały coś z dziecięcej pewności, że ojciec, jeśli
zechce, zapłaci za wszystko” – czytamy w powieści. Utracjusz Fred uważał
kieszeń ojca za ostatnią deskę ratunku. Zaciągał co rusz nowe długi. Jest
lekkomyślny. Kocha się w niezbyt atrakcyjnej pannie Mary Garth. Matce nawet do
głowy nie przyjdzie, że mógłby się z nią ożenić. Będzie jednak musiała pogodzić
się z tym, gdyż Fred pobierze się z Mary Garth i zostanie pastorem oraz ojcem
trzech synów.


            Rozamunda
jest siostrą Freda. Wychodzi za mąż za lekarza Tertiusa Lydgate’a.


Mary Garth
miała czterech braci i jedną siostrę. Matka Mary pani Susan Garth posiadała
rzadki dar rozumienia, że są sprawy nieodwracalne i trzeba się poddać bez
buntu. Lubi Freda, ale nie bierze pod uwagę możliwości zaręczyn Mary i Freda.
Pani Garth jest kobietą pracującą. Jako była guwernantka udzielała lekcji swoim
dzieciom, piekła, gotowała obiady, cerowała. Kaleb Garth jest pracowitym
człowiekiem, ale nie zarabia zbyt wiele i cała rodzina musi we wszystkim
skąpić. Mary Garth opiekuje się wujem Piotrem. Gdy wuj choruje i nie wstaje z
łóżka, cała rodzina zjeżdża się do jego posiadłości ciekawa testamentu.
Niestety, klną na czym świat stoi, bo wuj pominął ich wszystkich. Na dodatek
okazuje się, że miał nieślubnego syna.


            Książka
nie jest pozbawiona humoru i ironii. „Do owej stajni przyjaciela trzeba było
dojść boczną uliczką, na której człowiek mógł się równie łatwo zatruć, nie
kupując trucizny, jak na każdej bocznej uliczce w owej niehigienicznej epoce”.


            Fred
sprzedał swojego konia i nabył nowego. Diament (tak się nazywał ów koń) pokazał
swoją złośliwość po dokonaniu transakcji. Tak się wierzgał, że o mało nie zabił
chłopca stajennego, a wreszcie zaplątał się w powróz i poranił. „Reklamacje
były w tym wypadku równie możliwe, jak w wypadku stwierdzenia po ślubie złego
charakteru małżonka, który to charakter, rzecz jasna, był starym kompanom znany
jeszcze przed weselem” – ironizuje narrator. („Pani Garth, podobnie jak
wybitniejsi pedagodzy, miała swoje ulubione, staroświeckie ścieżki, a gdyby
nastąpił potop, starałaby się utrzymać nad powierzchnią wód <Gramatykę>
Lindleya”).


            Książkę
polecam odpornym czytelnikom. Warto ją przeczytać, można by zaryzykować
stwierdzenie, że jest jak najbardziej aktualna.                                       


Opublikowano dnia: listopada 22, 2007
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia "Miasteczko Middlemarch"

Showing 1 out of 1   Dodaj komentarz
  1. 0 Zagłosuj 24 sierpnia 2008
    1

    bciesielska

    Streszczenie

    A reszta streszczenia, gdzie się podziała?

Bookmark & share this post

.