Człowiek w
obliczu zagrożenia
śmiercią bardzo często tracił swe człowieczeństwo. Literatura podjęła się chyba najwszechstronniejszej analizy ludzkich postaw i norm zachowania się
człowieka w tak ekstremalnych sytuacjach, gdy człowiek jest zmuszony dokonywać wyboru między życiem a śmiercią. Nie można zmuszać człowieka, aby wybierał między istnieniem a unicestwieniem, gdyż taki wybór prowadzi do wypaczenia psychiki ludzkiej, niszczy człowieka pod względem moralnym. A wojna dokonała tego z całą bezwzględnością.
Najwymowniejszy wyraz dał temu problemowi Tadeusz Borowski w „Opowiadaniach". Na kartach tego utworu autor ukazuje, co wojna uczyniła z człowieka zamkniętego za murami
obozu śmierci, poddanego wychowaniu przez zbrodnię. Ludzie ci nabywają szczególnych rysów psychologicznych, chcą jak zwierzęta przeżyć za każdą cenę. Wszelkie obowiązujące dotąd normy moralne za kratami obozu przestały istnieć w obliczu nieopisanych mąk, jakie człowiek może zadać człowiekowi, w obliczu okrucieństw, do jakich jest zdolny homo sapiens XX wieku. Tadeusz Borowski nie zawahał się pokazać ludzi spodlonych strachem, zapominających z lęku przed torturami i śmiercią o swej człowieczej godności. W opowiadaniu „Proszę państwa do gazu" wstrząsająca jest reakcja więźniów na widok nowego transportu, wśród którego znajdują się kobiety ciężarne i niemowlęta. Są oni świadomi ich losu, czekającej ich komory gazowej, lecz nie robi to na nich większego wrażenia. Interesują ich tylko materialne korzyści, jakie ten transport im przyniesie. Za cenę życia matka wyrzeka się dziecka, tracąc swój odwieczny instynkt macierzyński.
Z kolei w opowiadaniach „U nas w Auschwitzu", „Dzień na Harmenzach" Tadeusz Borowski w sposób drastyczny ukazuje odczłowieczenie ludzkiej natury wobec ostatecznego zagrożenia. Człowiek „obozowy" potrafi zorganizować sobie życie. Okrutny dla innych współwięźniów dba tylko o siebie. Pogardza tymi, którzy nie pogodzili się z istniejącym w obozie porządkiem. Pogodzenie się z losem - to wynik instynktu samozachowawczego. Dehumanizacja antyludzkiej ideologii faszyzmu doprowadziła do absolutnej bierności człowieka, jego uprzedmiotowienia. Człowiek w tym systemie stawał się narzędziem, przedmiotem do spełniania celów i niejednokrotnie godził się z tym.
Ciąg dalszy w cz.4