Alek, Rudy i Zośka –
młodzi bohaterowie „Kamieni na
szaniec" Aleksandra Kamińskiego – dokonują jednoznacznego wyboru, wyboru służby ojczyźnie poprzez swą konspiracyjną działalność, udział w walkach Polski podziemnej. Romantyczna postawa bojownika o wolność
narodu, którą kreował Juliusz Słowacki w swym poetyckim testamencie, znalazła odbicie w czynach tego pokolenia. Szli więc „jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec", kiedy nadszedł czas ich służby narodowi, aby „żywi nie tracili nadziei", bo jest ona gwarancją przetrwania narodu.
Podobną drogę służby ojczyźnie, drogę walki i śmierci młodych z przejmującą ekspresją ukazuje Roman Bratny w swej powieści – dokumencie „Kolumbowie rocznik 20". Olo, Jerzy, Zygmunt, Baśka umieją odnaleźć w tym czasie grozy i śmierci swoją młodość, swoje marzenia o przyjaźni, miłości, ale jednocześnie w sposób jednoznaczny podporządkowują wszystko nadrzędnemu, ich zdaniem, obowiązkowi, jakim jest służba dla narodu. To są młodzi na miarę Kordiana i Mickiewiczowskiego Konrada, ich bohaterstwo nosi znak romantycznego poświęcenia i jest wyrazem ich człowieczeństwa.
Wojna przyniosła apokalipsę śmierci i całą gamę najboleśniejszych przeżyć człowieka związanych z utratą najbliższych, a najtrudniej było przeżyć śmierć dzieci. Cierpienia
najmłodszych znalazły dramatyczny i pełen ekspresji wyraz w wierszu Tadeusza Różewicza „Warkoczyk". „Mały, mysi ogonek ze wstążką" znajdujący się wśród włosów uduszonych w komorach oświęcimskiego obozu śmierci jest poruszającym do głębi dowodem martyrologii polskich dzieci. Żydowskie dzieci z racji swego pochodzenia były
najbardziej prześladowane. Właśnie im Władysław Broniewski poświęcił swój wiersz „Ballady i romanse". Mała żydowska dziewczynka, głodna, bez opieki chodzi po mieście. Ludzie litują się nad nią, ale jej los jest już przesądzony. Zostaje zastrzelona przez hitlerowców. Ileż było takich dzieci? Jakaż była ich wina, że karano za nią śmiercią? Jakże straszliwie ślepa jest nienawiść wojny, obejmująca nawet tych najmłodszych i najbardziej niewinnych. Miliony pomordowanych oskarżają najbardziej okrucieństwo wojny, one to wołają „Nigdy więcej!"
Ciąg dalszy w cz.3