Strona główna Shvoong>Książki>Polskie drogi do wolności - cz.2 materiały

Polskie drogi do wolności - cz.2 materiały

autor : Aave3    

Autor : Krystyna Morawiec
  • Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?
  • Pisz i zarabiaj

Streszczenia i krótkie recenzje

.


Nawet bohater „Sonetów krymskich" posiada szczególne narodowe cechy. Jest to człowiek, którego „namiętnie przepaliły bóle", o chorym sercu i duszy, wrażliwy na piękno świata, ale przede wszystkim samotny. Jest to samotność wygnańca, samotność uczuciowa.
Z kolei romantyczną ofiarę na rzecz Ojczyzny prezentuje pułkownik Ordon, który według legendy wolał zginąć niż oddać się w ręce wroga. Plastyka i energia opisów batalistycznych w „Reducie Ordona" wiąże się z jednoznacznym wartościowaniem – walka o wolność jest sprawą świętą.
Najwspanialszą jednak kreację bohatera – bezkompromisowego bojownika o wolność – stworzył Adam Mickiewicz w „Dziadach" części III. Gustaw z II części „Dziadów" – romantyczny młodzieniec, przeżywający piekło i niebo miłości, przeobraża się w Konrada z części III. Jest on wcieleniem indywidualizmu, świadomym swej wielkości, pełnym dumy i pychy, bo: „Ja czuję nieśmiertelność, nieśmiertelność tworzę". Czuje się nawet powołany do rozpaczliwego buntu przeciwko Bogu w imieniu narodowej sprawy. W przeciwieństwie bowiem do niego, który jest tylko „Mądrością" ma zdolność współodczuwania cierpień całego narodu, bo „Ja kocham cały naród (...) chcę go dźwignąć, uszczęśliwić i nim cały świat zadziwić". Stawia Bogu rozległe żądania – „daj mi rząd dusz", bo „ja i ojczyzna to jedno". Świadomość cierpień narodu doprowadziła go aż do bluźnierstwa: „Tyś nie Ojcem świata, ale ...carem". W wizjonerskiej scenie widzi „wskrzesiciela narodu (...) a imię jego czterdzieści i cztery". Od ostatecznego bluźnierstwa ratuje go ksiądz Piotr, który potępia drogę Konrada do władzy, opartej nie na miłości, lecz pysze. W kreacji Konrada pojawia się nowy element wizji przyszłości narodu. Konrad staje się równy Bogu, a więc sens polskiej walki i męczeństwa jest tu porównywany z męczeństwem Chrystusa. Ta mesjanistyczna wizja Polski ma odkupić świat przez swoje cierpienie.
W „Dziadach" części III żegnamy indywidualistę – samotnika. Natomiast w „Panu Tadeuszu" – epopei o harmonii domowego życia, sile wspólnoty i pięknie tradycji pojawia się galeria postaci z barwnego szlacheckiego życia. W każda z nich wpisany jest duch patriotyzmu. Na wyjątkową uwagę zasługuje Jacek Soplica – człowiek o dwóch biografiach – zbrodniarza i pokutnika. Losy jego są wpisane w historię narodu. Jednoznaczna jest tez jego droga pokuty. Wybiera pola bitewne słynne w historii wojen napoleońskich, a po powrocie do kraju staje się emisariuszem, konspiratorem i cierpi „za sprawę". Z zabijaki przekształca się w bezimiennego bojownika o narodową wolność. W odróżnieniu od poprzednich bohaterów jest pierwszym, który działa wśród ludzi i razem z nimi. Adam Mickiewicz tworzy więc nowego bojownika o wolność – człowieka cichego, ofiarnego, pokornego, bezimiennego żołnierza dla sprawy.
Problemy narodowego bytu, poszukiwanie dróg do wolności znajdują również odbicie w twórczości Juliusza Słowackiego, drugiego obok Adama Mickiewicza najwybitniejszego poety polskiego romantyzmu. W „Kordianie", dramacie politycznym Juliusz Słowacki zawarł syntezę losów pokolenia powstańczego i ocenę tego zrywu narodowowyzwoleńczego. Kreacja Kordiana, tok tego dramatu stanowią próbę rozrachunku z przeszłością, a jednocześnie formułują wizję przyszłości. Kordian to typowy romantyczny bohater, ale jak zwykle w polskim romantyzmie, przekształcony na wzór bojownika walki o wolność narodu. Inna jest jednak jego droga walki niż Mickiewiczowskiego Konrada. Jego droga pomyślana jest jako dorastanie do roli czynnej, przywódczej – roli spiskowcy i zabójcy cara. Podobnie jak Konrad prezentuje cechy wybitnego indywidualisty: „Jam jest posąg człowieka na posągu świata". Nie kłóci się z Bogiem, chce jednak władzy. Żąda jej, a gdy nie zostaje mu ona dana wybucha pogardą: „To karły, idźcie, gardzę wami". Sam chce podjąć się roli straceńca – mściciela, bo „Narodowi zapisuję (...) krew moją i życie moje". Nie spełnia jednak zapowiedzi z racji moralnych rozterek. Zostaje mu tylko ofiara życia przed plutonem egzekucyjnym – symbol męczeństwa i ofiarnej śmierci. Juliusz Słowacki krytykuje Kordiana, symbolizuje on bowiem „chorych" na potrzebę ofiarniczej śmierci. Z drugiej strony poeta rozumie to pokolenie, wkładając w usta Kordiana przepiękne słowa o losie polskim:
„O zmarli Polacy
ja idę do was!...
Jam jest ów najemny,
któremu Chrystus nie odmówił płacy,
Chociaż ostatni przyszedł sadzić grono.
A tą zapłatą jest grób cichy, ciemny.
Tak wam płacono..."
Hasło Kordiana „polska Winkelriedem narodów" – to inne określenie misji Polski, które nie kwestionowało mesjanizmu, a wskazywało na sens czynnej walki z wrogiem. Wizja przyszłości, głębokie zatroskanie o losy Ojczyzny przejawia się w całej twórczości Juliusza Słowackiego. „Testament mój" kieruje patriotyczne przesłanie do przyszłych pokoleń:
„Lecz zaklinam, niech żywi nie tracą nadziei
I przed narodem niosą oświaty kaganiec,
A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec..."
W „Grobie Agamemnona" bohater liryczny kieruje ostre oskarżenie do narodu polskiego, który był dotąd „pawiem narodów", a teraz jest „służebnicą cudzą". Polską przyszłość widzi jako „posąg z jednej bryły", który musi zrzucić „czerep rubaszny" i „Dejaniry paląca koszulę" – symbol niewoli. Natomiast poetycka legenda o generale Sowińskim, który „musi umierać za swoją ojczyznę" ma ukształtować w świadomości narodu wolę walki „do krwi ostatniej".
Ciąg dalszy w cz.3
Opublikowano dnia: listopada 07, 2007
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5
Dodaj komentarz Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
Pisz izarabiaj

.