Trwający całe tysiąclecia rozwój chińskiej sztuki kulinarnej był procesem nieustannego próbowania i ulepszania, wytrwałym
poszukiwaniem coraz bardziej wyrafinowanych i doskonałych potraw. Nigdy nie zagubiono przy tym pierwotnego charakteru tej kuchni - jej podstawowe założenia są absolutnie ponadczasowe.
Połączenie chińskiej tradycji kulinarnej z najnowszą wiedzą z dziedziny medycyny znane jest nie od dziś. Zdrowy sposób odżywiania jest bowiem od dawna elementarną częścią składową chińskiej medycyny. Kuchnia chińska próbuje dostosować potrawy pod względem składników i sposobu ich przyrządzania do panującej aury i aktualnego stanu fizycznego organizmu. Tak więc zielony ogórek wspiera funkcje wątroby i jelit, podobnie jak biała cebula, która dodatkowo dzięki swojej ostrości pobudza również czynności płuc. Na serce i ciśnienie krwi dobrze działają czerwone i lekko kwaśne pomidory. Słodkie potrawy działają korzystnie na funkcjonowanie śledziony i trzustki, słone natomiast na nerki i pęcherz.
Sztuka
gotowania jest w Chinach ściśle powiązana z chińską filozofią - z wiarą w harmonię, istnienie naturalnej równowagi między siłami przyrody oraz harmonijnego związku między otaczającymi nas przedmiotami.
Tradycją jest posługiwanie się przy stole
pałeczkami. Pałeczki upowszechniły się w Chinach około roku 3000 p.n.e.. Poza pałeczkami, Chińczycy używają pewnego charakterystycznego naczynia. Wok - bo o nim mowa - ma półokrągłe dno, wytwarzany jest z żelaza, zwykle duży i masywny, wykorzystywany jest do gotowania potraw na otwartym ogniu od ponad 2500 roku p.n.e. Gotowanie potraw na ogół trwa zaledwie kilka minut, jednak przygotowanie wiąże się z dużą ilością siekania i krojenia na plasterki.
Terytorium Chin to 9,6 milionów km2. Z powodu tak ogromnego obszaru występuje tutaj duża różnorodność klimatyczna, co wpływa na rodzaj upraw, a tym samym na sposób odżywiania się ludności z różnych regionów kraju. Pod względem gastronomicznym kraj dzieli się na cztery regiony: kuchnię pekińską, kantońską, szanghajską, syczuańską.
Kuchnia chińska jest tak popularna na całym świecie, że każdy prawie zna jej smaki i przepisy.można nawet w łatwy sposób zrobić je samemu w domu z produktów zakupionych prawie, że w każdym, nawet już w osiedlowym sklepiku.począwszy od zupek chińskich.produkowanych w Polsce.
Zapewne tak dużą ekspansje potraw chińskim zawdzięczaMY TAK LICZNEJ POPULACJI CHIŃSKIEGO NARODU-JEST ICH OKOŁO 1,3 MILIARDA, CO CZYNI ICH JAK I C JĘZYK JEDNĄ PIĄTĄ POPULACJI ŚWIATOWEJ.Dlatego też ludność była zmuszana do wymyślania najróżniejszych sposobów żywienia, a ta najbiedniejsza nawet do zjadania psów i ptaków, co do dziś jeszcze praktykuje się na prowincji.....ale niech nas to tak nie dziwi, jeszcze w naszej ojcyżnie 250 lat temu biedne, wygłodniałe zimową porą chłopstwo raczyło się rosołem z kruka, lub pieczonym łabędziem, podczas gdy możnowładcy zajadali się sarniną i dzikiem, biedactwo radziło sobie jak mogło tym co upolowało.
Pewnie z tej racji, że śmiertleność u nas była bardzo duża, zarówno u noworodków jak i u dorosłych, nie byliśmy tak liczną populacją jak Chiny i nie dochodziło do nas do ludobójstwa, co jeszcze zdarza się w chińskich wioskach, gdy urodzi się dziewczynka, często po prostu się ją zabija..................chłopców się zostawia.
Pozostawmy jednak ten drastyczny temat, a może warto wspomnieć jakąś tradycje chińską, odnośnie kobiet, które nadal często muszą być podporządkowane mężowi , a jeszce bardziej teściowej!
Tradycja sytuuje kobiety na pozycji podległej względem mężczyzny. Przez stulecia kobiety traktowane były jak własność - najpierw ojca, potem męża. Symbolem ograniczeń, jakie napotykały przez całe życie, było wiązanie stóp - praktyka zniekształcania ich w celu osiągnięcia opatrznie pojmowanego piękna obowiązywała dziewczynki już od siódmego roku życia. Zakazano jej dopiero w 1901 roku.
Poprawa statusu kobiet nastąpiła dopiero na początku XX wieku, co wiązało się po części z budową nowego, komunistycznego państwa. Jednak pomimo równości obu płci wobec prawa, do dziś często zdarzają się przypadki sprzedawania dziewczynek i młodych kobiet na żony.
Warto dodać, że małe dzieci są bardzo ekonomiczne w utrzymaniu......nie chodzą bowiem w majtkach, ciepły klimat pozwala na taką ekstrawagancję, a swe potrzeby załatwiają bezpośrednio tam gdzie stoją.........nie trzeba potem prać i suszyć, jedynie umyć tyłki!"Bez prania i suszenia, oczywiście dotyczy to tej biedniejszej i zmieszkującej peryferia ludności, której w Chinach jest nada lmnóstwo i wciąż jej przybywa........nawet na polskich ryneczkach i bazarach.