Strona główna Shvoong>Książki>Geneza tragedii i jej klasyczna budowa na przykładzie „Antygony" Sofoklesa cz.1

Geneza tragedii i jej klasyczna budowa na przykładzie „Antygony" Sofoklesa cz.1

autor : Aave3    

Autor : Z.Markiewicz
  • Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?
  • Pisz i zarabiaj

Streszczenia i krótkie recenzje

.


Narodziny tragedii greckiej wiążą się ściśle z kultem Dionizosa, którego kult pochodzenia tracko-frygijskiego przybył do Grecji zapewne w VIII w. p.n. e. Początkowo miał charakter orgiastyczny, ale na terenie greckim mocno się zhellenizował i złagodził.
Dionizos jako bóg urodzajów, zwłaszcza winnej latorośli, był bóstwem wiejskim. W jego święta wieśniacy przebierali się w skóry zwierzęce, tak jak sobie wyobrażali stałych towarzyszy Dionizosa czy to jako sylenów (np. w Attyce, mających ludzką postać, z charakterystycznymi końskimi uszami, kopytami u dolnych kończyn i ogonem), czy to jako satyrów (tak właśnie na Peloponezie – z koźlim ogonkiem i koźlimi nogami). Stąd też chóry Dionizosa wzięły nazwę koźlich, a pieśń ich była pieśnią kozłów. To z kolei dało nazwę tragedii (tragodia) złożoną z wyrazów trágos – kozioł, odé – pieśń. Przebrani w ten sposób czciciele Dionozosa odprawiali na jego cześć obrzędy, śpiewając przy tym chórowe pieśni liryczne, pod przewodnictwem jednego intonującego pieśń, wiążącą się najpierw ściśle z samym obrzędem i losami boga.
Święta Dionizosa obchodzono w Grecji kilka razy do roku, były świętem tłoczenia wina z pochodniami ulicznymi, później połączone również z zabawami ludowymi. Pizystrat ustanowił w Atenach nowe, kilkudniowe święta dionizyjskie, tzw. Wielkie albo Miejskie Dionizje, od 8 do 13 elafeboliona tj. w drugiej połowie naszego marca. One to stały się właściwą okazją do rozwoju tragedii attyckiej.
Stopniowo zrywano z przedstawieniem jedynie losów Dionizosa, a zwracano się po fabułę także do innych mitów, mitów bohaterskich. Najdawniejszą budowę utworów można odtworzyć z elementów zachowanych tragedii, zwłaszcza Ajschylosa. Tragedię otwierał prolog, w którym występowały dwie postacie i przez swój dialog zapoznawały widzów z tym, co stanowi punkt wyjściowy akcji. Na przykład w „Antygonie" Sofoklesa rozmowa tocząca się pomiędzy Antygoną i Ismeną o tym, iż Kreon rozkazał nie grzebać ciała Polinika, jednego z braci Antygony i Ismeny.
Po prologu następował parados, czyli wejście chóru i jego pierwsza pieśń. W „Antygonie" – pieśń, która jest wyrazem radości ze zwycięstwa, mimochodem tylko wspomina śmierć obu braci. Dopiero z końcowych słów Przewodnika widz dowiaduje się, że chór został wezwany przez Kreona na zebranie. Co ma być przedmiotem zebrania, widz domyśla się po wysłuchaniu prologu. Chór pełnił różne funkcje: wprowadzał do tragedii pierwiastki liryczne albo komentował bieg wydarzeń, mógł też pełnić rolę narratora, niekiedy bywał również wprowadzany do akcji.
Po fragmencie zwanym parados następuje I epeisodion, czyli część należąca bezpośrednio do akcji – tworzą go dialogi. W dramacie antycznym mogą w nich występować tylko dwie albo trzy osoby. W „Antygonie" - złamanie zakazu Kreona przez Antygonę. Po I epeisodion następuje stasimon I, czyli występ chóru wpleciony między epeisodia. W „Antygonie" – gloryfikacja państwa jako najwyższego i ostatecznego ukoronowania ludzkiej twórczości cywilizacyjnej. Kto szanuje państwo i jego prawa, ten jest „w państwie wysoki"; kto zuchwale je przekracza, ten staje się „bezpaństwowym". Na razie chór jest jeszcze całkowicie po stronie Kreona jako przedstawiciela idei państwa.
W sumie na cała tragedię składa się 5 przeplatających się epeisodiów i stasimonów.
W II epeisodionie scena rozgrywa się między Antygoną a Kreonem. Sofokles jasno tu formułuje podstawową myśl swojej koncepcji tragicznej: konflikt prawa pisanego z niepisanym. Antygona zostaje schwytana, gdy po raz drugi zjawiła się przy zwłokach brata. Za pierwszym razem obrzęd nie został zakończony: Antygona zdążyła jedynie uczynić rzecz najkonieczniejszą – przysypać zwłoki piaskiem. Ale do pełni obrzędu potrzebna była jeszcze ofiara płynna – to uczyniła Antygona, przychodząc po raz drugi. Wprowadzając podział pogrzebu na dwa etapy osiągnął poeta możność pełniejszego ukazania nam psychiki Kreona. Odkrycie, że zbrodnia dokonana została z pobudek o całe niebo odległych od chęci zysku, nie skłoniło Kreona do zboczenia z raz wytkniętej drogi: zrozumieć prawdę Antygony jest dla niego wprost fizycznym niepodobieństwem. Inaczej rzecz ma się z chórem: ten nie mógł pozostać całkiem głuchy na glos w obronie praw niepisanych i w obronie uczucia. Toteż stanowisko jego wyrażone w poprzednim stásimon, zaczyna się chwiać.
Opublikowano dnia: października 06, 2007
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5
Dodaj komentarz Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
Pisz izarabiaj

.