Mimo
że niemal całe życie wielebnego Charlesa Lutwidge’a Dodgsona upłynęło w zaciszu
oksfordzkiego uniwersytetu,
był on zarazem regularnym bywalcem teatrów,
przyjacielem wielu młodych aktorek, mile widzianym gościem artystycznej bohemy
skupionej wokół prerafaelitów, a także fotografem największych sław swoich
czasów. Letnie miesiące spędzał w eleganckim i modnym nadmorskim kurorcie.
Niezwykła historia małej Alicji może się nam jawić jako baśń, spontanicznie
opowiedziana pewnego letniego, złocistego popołudnia. Jednak Donald Thomas
pozwala dostrzec w niej owoc klasycznego wykształcenia Dodgsona i odbicie
kolosalnych przemian w prawodawstwie i życiu społecznym środkowego okresu
panowania królowej Wiktorii.