Mara -
wariatka zdmuchuje biały puszek dmuchawców. Skarży się, że znowu "zrobiono je krzywdę i napełniono jej brzuch". Wariatka jest przecież łatwą ofiarą gwałciciela, bo kto uwierzy wariatce? Właśnie utopiła kolejne dziecko pochodzące z gwałtu. Tymczasem trwa tradycyjne czarnogórskie wesele. Bogaty gospodarz żeni
swojego infantylnego syna - Kajicę z piękną Ivanką. Wszystko to z daleka obserwuje zakochany w pannie młodej gruźlik - Muharem, trzymając w ramionach swojego jedynego przyjaciela: Czerwonego Koguta. Pn młody - Kajica jest nieszczęśliwy, bo zabroniono
mu bawić
się w kałuży z jego ulubionym koziołkiem i zmuszono do ożenku. Panicznie boi się nocy poślubnej. Tymczasem na cmentarzu dwaj grabarze piją i grają w karty zakopując ciało młodej kobiety, rzekomo oskarżanej przez swojego męża o zdradę. Ze strachem podejrzewają, że mąż ją zabił lub uśpił i kazał zakopać żywcem. Pod drzewem w pobliżu domu weselnego zatrzymują się dwaj głodni wędrowcy: Jovan i Petar, z nadzieją, że weselnicy zlitują się nad nimi i wyrzucą im ze stołu jakieś kości i skórki od chleba, o które nie będą musieli zbyt zaciekle walczyć z bezpańskimi psami. Mara - wariatka znowu skarży się na złych ludzi, którzy napełnili jej brzuch. Muharem obserwuje wesele marząc o Ivance, jednak obawia się, aby weselnicy nie przyszli by mu zabrać i zjeść jego koguta. Jego obawy wkrótce się potwierdzają. Muharem broni jak może swojego Żar - Ptaka, w końcu wypuszcza go z rąk i każe mu lecieć prosto do nieba. Rozlegają się strzały kierowane w górę, jednak stamtąd spada zaledwie kilka piór i kilka kropel krwi. Żar - Ptak - Czerwony Kogut poleciał już do
nieba i nigdy nie wróci.
Więcej recenzji na temat Czerwony kogut leci prosto do nieba