W Tyńcu, w gospodzie "Pod Lutym Turem" Maćko z Bogdańca, ciągnący z
bratankiem, Zbyszkiem, do Krakowa, opowiada swoje dzieje. Po śmierci
brata zostawił majątek pod opieką krewnego opata, kupił zbroję i konia
i zaciągnął
się pod komendę Jaśka z Oleśnicy. Zebrał ze sobą Zbyszka,
który ledwie skończył wówczas 13 lat, ale był chłopcem bardzo silnym.
Maćko uczestniczył w obronie Wilna przed Krzyżakami. Opowieść przerywa
przybycie Anny Danuty wraz z dworem.
Księżna pyta Maćka o nowiny z Wilna. Zaczyna śpiewać młodziutka dwórka
Danusia. Jest córką Juranda ze Spychowa i Litwinki, dwórki księżnej
Anny Danuty. Matka dziewczynki umarła z przerażenia, gdy na dwór
napadli Krzyżacy. Zbyszko ratuje Danuśkę od upadku z ławy i, zachwycony
jej urodą, chce zostać jej rycerzem. Ślubuje, że będzie głosił, iż
najpiękniejszą i najcnotliwszą panną jest panna Danuta Jurandówna, poza
tym zdobędzie dla niej kilka krzyżackich czubów.
Podczas modlitwy w opactwie w Tyńcu Zbyszko prosi Boga, by zesłał mu
trzech Niemców z pawimi czubami na hełmach.
Dwór ciągnie z Tyńca do Krakowa. Naprzeciwko pojawia się tajemnicza
postać wielkich rozmiarów. Budzi ogólne przerażenie. Może to siła
nieczysta? Odważnie zmierza w stronę nieznajomego Zbyszko. Z bliskiej
odległości widzi pawie pióra na hełmie. Jego prośba została więc
wysłuchana. Zbyszko naciera. Krzyżak powstrzymuje młodzieńca.
Przestrzega: jest posłem, jedzie do króla. Zacietrzewiony Zbyszko nie
słyszy. Wreszcie powstrzymuje go potężny rycerz towarzyszący
Krzyżakowi. Powała z Taczewa. Poseł krzyżacki, Kuno Lichtenstein, nie
chce słuchać żadnych tłumaczeń. Powała z Taczewa proponuje Maćkowi i
Zbyszkowi gościnę w swoim domu w Krakowie.
Zbyszko podziwia królową Jadwigę, Władysława Jagiełłę i dostojników,
którzy pojawiają się na mszy w katedrze. Kuno Lichteinstein podczas
śniadania opowiada królowi, jak to pogańskim obyczajem został
napadnięty przez polskiego rycerza. Zbyszko zostaje aresztowany. Król
nie chce wysłuchiwać próśb Danuśki i księżnej Anny Danuty,
wstawiających się za młodzieńcem. Sympatia rycerstwa i dworu przychyla
się na stronę Zbyszka, ale Lichtenstein nie odstępuje od oskarżenia o
obrazę zakonu. Zbyszko zostaje skazany na karę śmierci.
Królowa Jadwiga przedwcześnie rodzi córeczkę Bonifację. Obie są bardzo
słabe. Najpierw umiera dziecko, niebawem monarchini. Z Malborka wraca
Maćko, który jeździł do wielkiego mistrza wstawić się za Zbyszkiem. W
drodze został ranny, uratował go Jurand ze Spychowa. Do Krzyżaków Maćko
nie dotarł. W dniu egzekucji Zbyszka Danuśka za radą księżnej i
dostojników biegłych w prawie zarzuca swemu rycerzowi zasłonę i woła:
"Mój ci jest!". Był to nieco zapomniany starodawny obyczaj, który
oddawał skazanego pod opiekę ukochanej. Księżna szykuje zrękowiny
młodych.
Na skutek odniesionej rany Maćko staje się coraz słabszy. Zamierza
wrócić do Bogdańca, by tam dokonać żywota. Zbyszko planuje zbudować w
Bogdańcu gródek z mocnej dębiny, okopać go i dopiero wtedy jechać na
dwór książęcy, by dostać pas rycerski. Jako rycerz pojedzie do
Ciechanowa lub Warszawy na poszukiwanie Lichteinsteina. Maćko popiera
ten pomysł.
Do księżnej Anny Danuty przybywa Jurand ze Spychowa. Często odwiedza
córkę, ale dłużej nigdy nie chce zostać, bo Danuśka nazbyt przypomina
mu zmarłą żonę. Zawsze do Spychowa wraca rozżalony i wdaje się w
przygraniczne potyczki z Krzyżakami. Zbyszko zmierza na spotkanie z
ojcem Danuśki pełen niepokoju. Co Jurand powie na zrękowiny, które
wyprawiła księżna? Rycerz ze Spychowa przyjmuje młodzieńca przychylnie.
Łączy ich nienawiść do Krzyżaków. Nie przeszkadzają mu śluby rycerskie,
jakie Zbyszko złożył Danusi, ale za żonę córki mu nie da. Dlaczego? Nie
może powiedzieć.
Księżna także nie zna tajemnicy Juranda, ale sprzyja Zbyszkowi i dodaje
otuchy. Na pewno na Danuśkę zasłuży i zdobędzie przychylność Juranda.
Maćko staje się coraz słabszy.
Blisko Bogdańca do Maćka i Zbyszka dołącza na drodze Zych ze Zgorzelic.
Nagle na drogę wypada stary żubr, którego Zbyszko zabija jednym
strzałem z kuszy. Za zwierzem pojawiają się myśliwi. Na czele córka
Zycha - Jagienka.
W Bogdańcu niedostatek, dwór zaniedbany, ale z pomocą śpieszy Zych.
Przesyła Jagienkę z dwoma wozami wyładowanymi rzeczami i jedzeniem.
Jagienka z przyjemnością słucha opowieści Zbyszka o dalekich stronach i
walkach, w jakich brał udział. Wyraźnie Zbyszko jej imponuje i podoba
się.
Zbyszko szykuje się do wyprawy na niedźwiedzia - Maćko potrzebuje dla
zdrowia niedźwiedziego sadła. Czekając w lesie na zwierza, rozmyśla o
Danuśce. Ogarnia go żal i tęsknota za damą swego serca. Nagle słyszy
jakieś kroki, równocześnie wychodzi na niego miś. Zbyszko rzuca się z
widłami na zwierzę, rozpoczyna się straszna walka. Siły Zbyszka słabną.
Nagle ktoś wbija drugie widły w niedźwiedzia. Z pomocą przyszła
Jagienka. Zbyszko odczuwa wdzięczność i podziw dla dziewczyny.
Jagienka wytapia garnek niedźwiedziego sadła. Maćko pije z nadzieją na
wyzdrowienie. Po kilku tygodniach z boku wychodzi siedzący tam grot.
Teraz ranę trzeba posmarować skromem bobrzym. Maćko i Zych chętnie by
połączyli Zbyszka i Jagienkę ślubem.
Podczas wyprawy na bobra Jagienka opowiada o zalotach Cztana i Wilka.
Żadnego z nich nie chce. Zbyszko coraz bardziej podziwia jej urodę,
sprawność, odwagę. Gdy wracają z bobrem, Zbyszko zwierza się jej z
tęsknoty za Danuśką. Jagienka rozumie, że nie ma sił przeciwstawić się
tej miłości. Wracając do domu, płacze.
Jagienka przybywa do Bogdańca z wiadomością, że do Zgorzelic przyjechał
opat, krewny Maćka, a jej ojciec chrzestny. Maćko postanawia wyjechać
dostojnemu krewnemu naprzeciw. Każe się ułożyć na wozie. Opat wyraźnie
jest za małżeństwem Zbyszka i Jagienki.
Jadąc na mszę do Krześni, Zbyszko trzyma się Zycha ze Zgorzelic i
Jagienki, by dowieść, że nie boi się pogróżek Wilka z Brzozowej i
Cztana z Rogowa, którzy podobno - według słów opata - chcą dać mu
nauczkę i w ten sposób pozbyć się rywala z okolicy. W Krześni Zbyszko
służy Jagience, nie dopuszczając do niej dwóch miejscowych adoratorów.
Po mszy Zbyszko zawraca z drogi do domu i w krześnieńskiej gospodzie
wzywa na pojedynek Cztana i Wilka, którzy nie chcieli uznać Danusi
Jurandówny za najpiękniejszą i najcnotliwszą pannę.
Do Bogdańca przybywa opat i namawia Zbyszka do poślubienia Jagienki.
Przecież wrócił do Krześni, by bić się z Cztanem i Wilkiem. Zbyszko
przyznaje: bił się z nimi, ale dla chwały Danusi. Opat wyjeżdża
rozsierdzony. Zbyszko szykuje się do drogi na książęcy dwór.
Maćko jedzie z wizytą do Zgorzelic. Jagienka nie kryje żalu. Jeśli
kiedyś jeszcze zobaczy Zbyszka, to z Jurandówną. Maćko tłumaczy, że nie
musi tak być. Jurand nie chce z jakichś powodów dać córki za żonę
Zbyszkowi. Jagienka przyznaje się, iż posłała za Zbyszkiem pachołka
Hlawę. Ma wiernie służyć swemu panu aż do śmierci.
Zbyszko, jadąc do Danuśki, myśli o Jagience. Nie może rozeznać się we
własnych uczuciach. Tęskni też za stryjem, po raz pierwszy w życiu
opuścił Maćka. Po drodze dogania go Hlawa. Zbyszko początkowo nie chce
go przyjąć na służbę, stara się bowiem zapomnieć o Jagience, ale Czech
jest uparty. Nagle pojawia się człowiek proszący o pomoc. Handluje
relikwiami, dzisiaj koń mu się wyrwał i człowiek został bez broni, a tu
noc się zbliża i zaraz wyjdą zwierzęta z boru. Ostatecznie Sanderus, bo
tak brzmi imię handlarza, ciągnie się wraz ze Zbyszkiem na dwór księcia
Janusza i księżnej Anny Danuty. Tuż przed Ciechanowem Zbyszko spotyka
Krzyżaków, którzy jadą w gościnę do księcia. Są to: brat Gotfryd, brat
Rotgier i pan Fulko de Lorche z Lotaryngii, który bawi właśnie na
krzyżackim zamku. W Ciechanowie dworu nie ma, bo książę wyprawia
wielkie łowy w puszczy, a za nim pojechała też księżna z dwórkami.
Na dworze w Przasnyszu Danuśka od razu dostrzega Zbyszka i radośnie do
niego przyskakuje, nie bacząc na patrzących ludzi. Uroda Danusi
zadziwia rycerza de Lorche, a który dotychczas głosił chwałę Ulryki de
Eln
Opublikowano dnia:
sierpnia 30, 2007
Więcej recenzji na temat Krzyżacy