Książka jest napisana kilka ładnych lat temu, kiedy nie mówiło się jeszcze tak głośno o narkomanii.
Jak sam tytuł mówi,
jest to
pamiętnik pisany przez narkomankę - 18 letnia Basię, która zaczęła ćpać w wieku 14 lat. Dziewczyna lubi samotność, ale zaczyna jej to powoli dokuczać. Trafia na odwyk, nad którym czuwa Kotan. Nie jest to zwykły psychiatryk, taki w którym była już wiele razy. Nie wiele jej brakuje do zerwania z nałogiem, ale podczas przepustki znów zaczyna ćpać i ucieka z ośrodka. Gdy ma już 20 lat, wraz ze starymi kolegami - ćpunami, rabują narkotyki z apteki. Po pewnym czasie trafia na krótko do więzienia. Ciągle ćpa. Często myśli o śmierci. Chciałaby wyrwać z nałogu
siebie i innych, ale ma mało wiary w siebie i nie udaje jej się to. Rozmawia z wieloma ludźmi, również z psychologiem - Anną, ale nie jest zbyt otwarta i nie zawsze mówi wszysto co by chciała.
Zakończenie książki stanowią przemyślenia Marka Kotańskiego dotyczące pracy z młodzieżą uzależnioną od narkotyków. Myślę, iż jest to książka, którą na prawdę warto przeczytać.