Odbywa się spotkanie śmierciożerców i Voldemorta (na spotkaniu jest również obecny Draco Malfoy). Snape przynosi informacje
o tym, że Zakon zamierza przetransportować Harry’ego Pottera w jakieś zabezpieczone miejsce. Podaje termin planowanej operacji. Informacje pochodzą "ze źródła, o którym już wcześniej rozmawiali". Inny śmierciożerca, Yaxley twierdzi, że słyszał zgoła inne teorie, i że Harry zostanie w swoim normalnym miejscu pobytu aż do jego siedemnastych urodzin, czyli do trzydziestego. Snape twierdzi, że jest to specjalna fałszywa informacja, krążąca wśród aurorów, aby zmylić ewentualnych wrogów. Według informacji, które posiada Snape Harry ma zostać umieszczony w domu jednego z członków Zakonuu. Dom ma być zabezpieczony przeróżnymi zaklęciami.Voldemort planuje upadek Ministerstwa Magii. Chce, aby minister został wręcz otoczony ludźmi mu służącymi (pod klątwą Imperius). Yaxley chwali się, że udało mu się zaczarować niejakiego Piusa Thicknesse’a, inni śmierciożercy są pod wrażeniem, jednak Voldemort uznaje, że to dopiero początek.Szykują plan ataku na Pottera. Voldemort stwierdza, że powodem, dla którego chłopak ciągle żyje są raczej błędy Czarnego Pana, niż zwycięstwa samego Pottera.Rozmowę przerywają krzyki dochodzące z podziemia. Voldemort wysyła Glizdogona, aby "uciszył więźnia".Czarny Pan twierdzi, że do ataku na Harry’ego będzie potrzebna mu różdżka – inna niż ta, którą zwykle używa. Decyduje się wziąć różdżkę Lucjusza Malfoy’a, który zgadza się na to, aczkolwiek bez zbytniego entuzjazmu, raczej ze strachem. W rozmowie między wspomnianą dwójką wyjaśnia się parę spraw – dowiadujemy się, że Voldemort spędza czas w domu Malfoy’ów. Rozmawiają także o ślubie Remusa Lupina z siostrzenicą Luciusza, Narcyzy i Belli. Obaj śmierciożercy twierdzą, że tak naprawdę nic ich nie łączy z ową kobietą. Voldemort pyta o to samo
jeszcze Draca Malfoy’a, ten jednak nie jest w stanie nawet odezwać się do Czarnego Pana.Okazuje się, że na spotkaniu jest obecny ktoś jeszcze – profesor Charity Burbage, przeznaczona do zabicia nauczycielka mugoloznastwa w Hogwarcie, Szkole Magii i Czarodziejstwa. Przed śmiercią kobieta kilkakrotnie prosi Snape’a o pomoc i ratunek, ten jednak ignoruje ją. Voldemort rzuca śmiertelne zaklęcie i kobieta pada martwa na stół. Niektórzy śmierciożercy odsuwają się, młody Malfoy mdleje. Ciało zmarłej pożera Nangini, wąż Voldemorta.
W drugim rozdziale pojawia się Harry Potter. Jest na Privet Drive, rozmyśla o tym, że jeszcze tylko parę dni i będzie mógł używać magii w każdej sytuacji. Całe rano spędził on rozpakowując całkowicie swój szkolny kufer, po raz pierwszy od sześciu lat. Czytał również artykuł poświęcony Albusowi Dumbledore’owi. W napisanym przez Elphiasa Doge’a artykule znajduje się sporo informacji na temat życia, pochodzenia i historii Dumbledore’a. Dowiadujemy się, że:ojciec Albusa, rok przed pójściem Dumbledore’a do Hogwartu, został skazany na pobyt w Azkabanie za atak na trzech młodych Mugoli. Albus
nigdy nie umniejszał winy swojego ojca, oraz, jak się okazało – nie czuł nienawiści w stosunku do Mugoli. W Hogwarcie okazał się wręcz genialnym uczniem – inteligentnym, hojnym, dobrym, przyjacielskim. Wkrótce nawiązał korespondencyjny kontakt z tak wybitnymi osobistościami jak Nicolas Flamel (znany alchemik), Bathilda Bagshot (uznana historyczka) i Adalbert Waffling (znany teoretyk magii). Wszyscy twierdzili, że wkrótce zostanie Ministrem Magii, jednak on sam nigdy nie miał takich ambicji. Trzy lata po rozpoczęciu nauki przez Albusa w Hogwarcie pojawił się jego brat – Aberforth. Nie byli jednak podobni. Aberforth nie przepadał za książkami, ani nauką, wolał pojedynki. Jednakże błędne jest twierdzenie, że nie byli przyjaciółmi. Po zakończeniu edukacji Albus chciał podróżować po świecie. Jednakże, dzień przed wyjazdem jego matka, Kendra, zmarła, a on sam został głową i żywicielem rodziny, musiał zajmować się młodszym bratem i siostrą. Niedługo potem przytrafiła mu się kolejna tragedia – po kilku miesiącach spokojnego, lecz pewnie niesatysfakcjonującego życia dla tak wielkiego czarodzieja – zmarła jego siostra, Adriana. Choć już od dawna nie czuła się dobrze, a śmierć matki tylko pogłębiła jej chorobę, śmierć ta okazała się wielkim ciosem dla Albusa, który obarczał się winą (choć oczywiście, nie miał na to wpływu). Co więcej, po śmieci Adriany kontakt między Albusem a jego bratem bardzo się rozluźnił, a sam Albus stracił wiele swojej poprzedniej radości. Jako czarodziej Dumbledore był jednak wciąż niesamowity. Odkrył dwanaście sposobów użycia smoczej krwi, oraz pokonał w pojedynku Grindelwalda (w roku 1945). Tamto zwycięstwo Dumbledore’a miało ogromny wpływ na społeczność czarodziei, porównywany z upadkiem Tego, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać. Albus, jednakże, nigdy nie był próżny, ani nadmiernie dumny. Jego śmierć to ogromna strata dla całego magicznego świata. Po przeczytaniu artykułu Harry wspomina chwile spędzone z Dumbledore’m i zastanawia się, dlaczego nigdy nie spytał go o przeszłość. Następnie przeczytał kolejny artykuł, z Proroka Codziennego."Dumbledore – w końcu prawdziwa historia?" – to napisany przez Betty Braithwaite artykuł na podstawie rozmowy z Ritą Skeeter, który ma wyjaśnić tajemniczą śmierć Albusa Dumbledore’a. W rozmowie Skeeter opowiada o książce o Albusie, którą ma zamiar wydać. Mówi również, że jego historia kryje wiele tajemnic, których rozwiązanie będzie szokujące. Twierdzi, że jako młody czarodziej, Albus był więcej niż zainteresowany Czarną Magią. Ma także nowe informacje na temat pojedynku Dumbedore’a z Grindelwaldem. Oczywiście, kluczowym punktem książki, będą relacje między Harrym Potterem, a Albusem. Rita Skeeter twierdzi, że – według relacji świadków – to Harry Potter był widziany, kiedy uciekał, zaraz po śmierci Dumbedore’a. Dodaje również, że fakt iż Potter oskarża Snape’a o morderstwo wynika po prostu z osobistej urazy Pottera do owego nauczyciela.Harry reaguje na artykuł z niezadowoleniem, mrucząc do siebie: "kłamstwa". Nie rozumie, jak ludzie mogą chcieć czytać wymysły Skeeter, szargające pamięć byłego dyrektora Hogwartu.Harry stara się przekonać Dursley’ów, żeby zgodzili się opuścić dom na Privet Drive i wyjechać jak najdalej stąd. Chłopak twierdzi, że zaraz po jego siedemnastych urodzinach przestaną działać wszelkie zaklęcia chroniące ten dom, które czyniły go „nieosiagalnym” dla wrogów i Voldemort oraz jego ludzie będą w stanie namierzyć i zaatakować Privet Drive. Według Harry’ego i Zakonu najbezpieczniejszym wyjściem dla Dursley’ów byłoby opuszczenie domu i przeniesienie się (z pomocą czarodziejów) w jakieś bezpieczniejsze miejsce. Vernon z początku nie chce się na to zgodzić, uważa, że to jedynie plan Harry’ego, żeby "zagarnąć ten dom", dodaje, że przecież ani on, ani Petunia, ani tym bardziej ich syn, nie mają nic wspólnego z młodym Potterem, a więc "tamci" na pewno puszczą ich wolno. Harry odpowiada mu, że niedawno odziedziczył o wiele lepszy dom, po Syriuszu, a na Privet Drive nic do nie trzyma, bo przecież nie "szczęśliwe wspomnienia". Dodaje też, że śmierciożercy zabijają i torturują każdemu, kto choćby trochę im zawadza, i że na pewno nie puszczą wolno "jakiegoś Mugola, na dodatek związanego z Harry’m Potterem".Przerażony Dudley przekonuje rodziców, że może lepiej tym razem posłuchać Pottera. Eskortowaniem Dursley’ów ma się zająć Dedalus Diggle, z czego oczywiście nie jest zadowolony Vernon, który nie znosi każdego o magicznej mocy (niechęć pogłębia się jeszcze bardziej, kiedy Diggle stwierdza, że "kompletnie nic nie wie o samochodach").W czasie rozmowy Harry stwierdza, że wypadki, które zdarzają się w ostatnich czasach wśród Mugoli to tak naprawdę działania Voldemorta, który uwielbia "zabijać dla zabawy". Potter żegna się – po raz ostatni – z rodziną, Dudley, zaskakując wszystkich, dziękuje Harry’emu za uratowanie go przed Dementorem i dodaje nawet, że nigdy nie uważał go za niepotrzebnego.Potem Dursley’owie wyjeżdzają. Harry zostaje sam, czeka na przyjazd oczekiwanych go