Stu amerykańskich nastoletnich chłopców bierze udział w
marszu organizowanym co roku przez bezwzględnego porucznika. Jedynie
jeden z uczestników może go ukończyć. Metę marszu wyznacza zawodnik, który jako ostatni utrzyma się na nogach i nie padnie z wycieńczenia.
Akcja rozgrywa się w stanie Maine, z którego pochodzi także główny bohater - Raymond Garraty. Na rozpoczęcie marszu przywiozła go matka. Mimo jej płaczu i próśb syn nie rezygnuje i przystępuje wraz z innymi do konkursu. Tytułowy Wielki
marsz, w którym biorą udział, nie jest obowiązkowy. Zgłaszają się do niego chętni, którym marzy się wygrana - zwycięzca ma prawo zażądać czego tylko dusza zapragnie. Uczestnicy idą bez wytchnienia w słońcu, deszczu, burzy, dniami i nocami. Zostawiają swoje matki, ukochane dziewczyny,
jeden nawet dopiero co poślubioną żonę, i wyruszają na spotkanie ze śmiercią. Każdy myśli, że ma szansę wszystkich przetrzymać i wygrać. Ale szybko okazuje się, że maszerowanie bez odpoczynku jest ponad siły. Rygorystyczne reguły nie pozwalają zrezygnować. Nie ma odwrotu. Gdy uczestnik upada, zostaje zastrzelony z karabinu w głowę przez czuwających nad przebiegiem marszu żołnierzy. Nie ma nawet przystanku na załatwienie potrzeb fizjologicznych. Chłopcy robią to w trakcie maszerowania. Im mniej robi się konkurentów i im bliżej do wyeliminowania wszystkich, tym trudniej jest znieść ból poobdzieranych do kości stóp. Wśród uczestników tworzą się większe i mniejsze grupy. Nastolatki mimo wszystko pomagają sobie nawzajem, ratują od nieuchronnego karabinu. Znajdują się także indywidualiści, którzy wolą samotnie kroczyć trasą pełną cierpienia i trudów. Jeden z nich ma pewne powiązania z porucznikiem. Ból zdrętwiałych i pokaleczonych nóg od wielogodzinnego marszu daje się aż tak we znaki, że zdarzają się próby ucieczki. Jeden z wyczerpanych chłopaków postanawia zboczyć z trasy do pobliskiego lasu. Oczywiście szereg żołnierzy patrolujących Wielki Marsz załatwia sprawę strzelając mu w twarz. Książka trzyma w napięciu, łatwo można przenieść się na ten pochód dziewięćdziesięciu dziewięciu młodych ludzi, którzy idą na pewną śmierć oraz jednego Amerykanina, szczęśliwca, któremu udało się przetrzymać więcej niż inni.