Król i jego film, reż. Carlos Sorin, wyk. Ulises Dumont, Julio Chávez, Villanueva Cosse, Roxana Berco, Argentyna 1986. Nagroda
srebrnego lwa za debiut reżyserski na festiwalu w Wenecji. Debiutujący reżyser próbuje nakręcić film historyczny. Jest to być opowieść o białym mężczyźnie, jednoczącym plemiona indian patagońskich. Nie może on zmienić losu indian - nikt nie uznaje nowego państwa. Biały przywódca indian zostaje zdetronizowany przez wojska państw tego regionu. Zostaje uznany za wariata, ale wyznacza swoich następców. Realizacja filmu obfituje w rozmaite komplikacje. Po wycofaniu się jednego z producentów, brakuje pieniędzy dla aktorów. Nikt nie chce grać poniżej ustalonych stawek, więc trzeba znaleźć amatorów, którzy zagrają na kredyt. Do ekipy dołączają: instruktor baletu o skłonnościach homoseksualnych, nadużywający alkoholu indianin, sprzedawca z bazaru, dziwka o dużej nadwadze oraz brazylijska gwiazda filmowa. Cała ferajna jedzie do Patagonii kręcić film. Pieniędzy nie starcza nawet na opłacenie amatorów. Przez pewien czas wszyscy mieszkają w domu dziecka, jednak dyrektor tej placówki oburzony rozmaitymi zachowaniami swoich gości, wyrzuca ich na bruk. Rezygnują miejscowi
indianie, którzy wyjeżdżają za pracą. Niedługo później, pieniędzy brakuje już nawet na posiłki dla aktorów, wtedy większość aktorów wraca do Buenos Aires. Ponieważ kręcony jest fragment filmu, w którym król jest już chory psychicznie – zamiast statystów ustawione są menekiny, co ma pokazywać dobitnie jego stan umyłowy oraz uwalnia od problemu zatrudniania statystów. Odtwórca głównej roli domaga się pieniędzy, których nikt już nie ma. Także on ucieka z planu. Reżyser zakłada perukę króla. Sam wciela się w rolę przywódcy, w jego zachowaniu widać szaleństwo. W czasie kręcenia finałowej sceny, na planie pojawiają się policjanci którzy aresztują wszystkich za podkładanie ognia, wykorzystywanego w tej scenie. Rezyser zostaje zwolniony i planuje kolejny film, o andaluzyjczyku, który podszywając się pod boga Inkę, podburzył do buntu cztery tysiące indian. Dwie płaszczyzny: opowieść o kręceniu filmu oraz opowieść historyczna wzajemnie się uzupełniają. Jest to opowieść o wielkim marzeniu, idei niemożliwej do zrealizowania. Nie wiadomo jednak, czy szaleństwo jest objawem geniuszu, czy może wynika z frustracji nieudanym przedsięwzięciem.