Strona główna Shvoong > Książki > Pan Tadeusz - księga pierwsza

.

Pan Tadeusz - księga pierwsza

Summary rating: 5 stars 7 Recenzja
Autor : Adam Mickiewicz
Review by : rpawl
Wizyty : 223  słów: 600   Opublikowano dnia: marca 04, 2006
Przed gankiem małego dworku w Soplicowie zatrzymała się ciągniona przez dwa konie bryczka, z której to wysiadł młodzieniec. Drzwi wejściowe zastał zamknięte, jednakże nie pobiegł szukać służby, by się jej zapytać o gospodarzy, tylkoSamotworzył i wszedł do wnętrza domu, którego to nie widział bardzo długo, bo aż dziesięć lat. Pragnął więc w samotności obejść i powitać znajomepokoje i sprzęty. Jego dość długa nieobecność, spowodowana była nauką i odebrała im nieco piękna i wspaniałości. Choć wciąż były one znajome i bliskie, nie były jednak takie, jak zapamiętałz lat dzieciństwa. Przybysz przechadzał się po domu i oglądał stare obrazy zdobiące ściany. Jeden przedstawiał Tadeusza Kościuszkę w chwili przysięgi, w krakowskiej czamarce i z mieczem w dłoniach, drugi - Tadeusza Rejtana odzianego w kontusz szlachecki, z nożem zwróconym ku sobie, zrozpaczonego po utracie wolności, jeszcze inny – Jasińskiego i Korsaka na szańcach Pragi, gdy patrzą na płonące miasto. Nawet stary, stojący zegar kurantowy przywoływał wspomnienia, gdy za pociągnięciem sznurka rozlegały się dźwięki „Mazurka Dąbrowskiego”. Gość pobiegł do domu i szukał pokoju, w którym mieszkał przed laty. Odnalazł go wreszcie. Jakież było jednak jego zdumienie, gdy okazało się, że mieszka w nim obecnie jakaś kobieta. Zdziwiony był tym bardziej, że stryj jego nie był żonaty, a ciotka mieszkała w Petersburgu. Stojący w pokoju fortepian, porzucone w nieładzie książki i nuty, niedbale przewieszona przez poręcz krzesła sukienka wskazywały, że mieszkanką tej komnaty jest młoda osoba. Przez przystrojone kwiatami okno młodzieniec dostrzegł maleńki ogródek pełen ziół i kwiatów. Świeżo podlane grządki, naczynie z wodą i ślady drobnej stopy na piasku świadczyły o niedawnej obecności ogrodniczki. Po dłuższej chwili ukazała się ona sama. Miała na sobie biały, poranny strój. Jasne włosy skręcone w strączki tworzyły koronę dookoła głowy. Zapatrzona w pola wnet dostrzegła kogoś, kogo widok bardzo ją ucieszył. Ze śmiechem przebiegła przez ogródek i po desce dostała się przez okno do pokoju. Stojąc przed lustrem z sukienką w dłoni, dostrzegła niespodziewanego gościa. Zmieszanie obydwojga było jednakowo wielkie. Gdy młodzieniec opamiętał się, panny już nie było w pokoju. Tymczasem służba zauważyła przyjazd nowego gościa. Troskliwie zajęto się końmi, podając im obrok i siano. Wnet, powiadomiony przez sługi, pojawił się Wojski – daleki krewny i przyjaciel domu, który w momencie przyjazdu gościa urządzał za domem wieczerzę. Po radosnym powitaniu przybysz, zwany przez Wojskiego Tadeuszem (które to imię otrzymał na pamiątkę urodzin w czasie insurekcji kościuszkowskiej), dowiedział się, że dwór w Soplicowie gości wiele znamienitych osób, m.in. Podkomorzego z żoną i córkami. Powodem ich przybycia były sądy graniczne mające zakończyć spór toczony o zamek (dawną siedzibę rodu Horeszków) pomiędzy Sędzią i Hrabią. Rozmawiając Tadeusz wraz z Wojskim udali się pod las, gdzie przebywał Sędzia i jego goście.

Więcej recenzji na temat Pan Tadeusz - księga pierwsza
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5


Dodaj komentarz Brak komentarzy

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia Pan Tadeusz - księga pierwsza

Czytaj darmowe streszczenia - Pisz i zarabiaj

Streść ludzką wiedzę w Shvoong. Dołącz do nas

------