I otworzyło się niebo
“I otworzyło
się niebo” LaVyrle Spencer to przejmująca historia pełna bólu, tęsknoty, nadziei i miłości.
Życie 27- letniej Krystyny, kończy się zbyt szybko. Ginie ona w wypadku na przejeździe kolejowym. Osieroca dwójkę wspaniałych dziewczynek Lucy i Anne. Teraz jej mąż Eddie Olczak, kościelny w małym miasteczku zostaje sam ze swoim bólem i odpowiedzialnością za los dzieci. Pomaga mu w walce z codziennymi wyzwaniami liczna rodzina, a przede wszystkim siostra Krystyny- Irena. Chowa ona w sercu wielką tajemnicę. Od lat bowiem kocha sekretnie Eddiego i teraz, pomimo szacunku do siostry i żalu nad jej śmiercią, widzi szansę na zajęcie miejsca Krystyny u boku mężczyzny.
Dziewczynki powoli oswajają się z nową rzeczywistością, z życiem bez mamy. Ich ból koi wspaniała nauczycielka- zakonnica, siostra Regina. Nikt nie zdaje
sobie jednak sprawy, że walczy ona z własnymi demonami. Zaczyna bowiem wątpić w swoje powołanie, czuje się przytłoczona zakazami, marzy o wolności.
Powoli pomiędzy Eddim a Reginą zaczyna rodzić się miłość. Są nieśmiali, skrępowani w swoim towarzystwie, nie zdają sobie nawet początkowo sprawy ze swoich uczuć. Dopiero akt przemocy jednej z zakonnic wobec córki Eddiego sprawia, że Regina podejmuje ostateczną decyzję – zawiadamia przełożoną o zamiarze powrotu do świeckiego życia. Rozpoczyna się procedura uzyskania dyspensy, lecz Regina zostaje zmuszona do zachowania dyskrecji. Jej nagły wyjazd jest dla wszystkich szokiem- aby nie demoralizować pozostałych sióstr Regina musi natychmiast opuścić miasto. Rozpoczyna się dla niej nowe życie. Jest pełna obaw,
Najbardziej boli ją jednak rozstanie z Eddim i z jego córkami.
Za sprawą dziewczynek następuje spotkanie Eddiego i Reginy, a właściwie Jean, bo takiego imienia używa po opuszczeniu zakonu. Ukrywane uczucia pojawiają się pierwsze nieśmiałe pocałunki. Jean zdaje sobie sprawę jak bardzo to życie różni się od egzystencji w murach zakonu, pragnie jednak czerpać radość garściami. Eddi upojony miłością oświadcza się i uzyskuje twierdzącą odpowiedź. Oboje są pewni, że Krystyna patrzy na nich z nieba i cieszy się z ich szczęście.
Więcej recenzji na temat I otworzyło się niebo