Można powiedzieć, że europejscy pisarze nie odnieśli sukcesu w przedstawieniu piękna. Według Fiodora Dostojewskiego piękno to ideał, a ideałem jest Chrystus. Ucieleśnieniem takiego właśnie Chrystusa w „Idiocie” jest główny bohater Lew Nikołajewicz Myszkin. To uosobienie moralnej doskonałości, nieskażonej cywilizacją. Wyróżnia go niezwykła dobroć, niekiedy na granicy naiwności, współczucie i szlachetność, które to cechy potrafią docenić tylko nieliczni. Dla większości jest on tylko idiotą, nieprzystosowanym do życia, zbyt mało sprytnym i egoistycznym, by radzić sobie w społeczeństwie. Dostojewski wzorował księcia Myszkina na Chrystusie, gdyż bohater był swego rodzaju męczennikiem. Książę Myszkin posiada dar przenikania do duszy drugiego człowieka. Kiedy rozmawia z ludźmi znikają wszelkie bariery i hierarchiczny porządek. Jeknakże fizycznie jest słaby(od dzieciństwa leczył
się za granicą na apopleksję) i jednocześnie charakteryzuje go niewysoki poziom inteligencji.
Jego osobowość silnie związana jest z kultem „jurodiwych”- szalonych w Chrystusie (jurodiwyj – opętany, obłąkany, asceta udający obłąkanego, mający według ludzi przesądnych dar jasnowidzenia), zgodnie z którym tylko obłąkani rozumieją boskie prawdy i naukę Chrystusa.
Pojawia się wyraźny kontrast pomiędzy księciem, a niemoralnym społeczeństwem, które uważa, że altruizm to nic innego jak idiotyzm. W środowisku, w którym się znalazł szaleją intrygi, zakłamanie i egoizm, a mimo to książę Myszkin pozostaje czysty, nie przyjmuje zła i dlatego wszyscy dookoła uważają go za idiotę. Jednocześnie uciekając od zła popada w obłęd, żeby być bliżej Boga. To ideał piękna, które w zetknięciu z przykrą rzeczywistością musi ponieść klęskę.
Nastazja Filipowna, w której kochał się Rogożyn, to symbol zhańbionego piękna. Cierpi z własnej woli, szuka ratunku, a jednocześnie nie wierzy, że on nadejdzie. W jej ekscentrycznym zachowaniu brakuje stabilizacji, ciągle waha się między dwoma mężczyznami.
W centrum powieści stoi karnawalizowany obraz księcia Myszkina. Z punktu widzenia logiki jego zachowanie wydaje się być ekscentrycznym a nawet nienormalnym, np. jego braterska miłość do Rogożyna, człowieka, który próbował go zabić. Myszkin nie zajmuje w społeczeństwie praktycznie żadnej określonej pozycji, która mogłaby ograniczyć jego „czyste człowieczeństwo”. Znajduje się jakby poza społecznym życiem. Cały świat wokół idioty Myszkina i szalonej Nastazji Filipowny karnawalizuje się. Mimo, iż Nastazja Filipowna nie jest tak naiwna jak Myszkin, to często postępuje na przekór otaczającemu ją środowisku. Z tą jednak różnicą, że karnawałowa atmosfera wokół osoby księcia jest zdecydowanie jasna i wesoła, natomiast wokół Nastazji - mroczna i tragiczna.
Sceny karawalizowane w utworze mają jak gdyby na celu ujawnić śmieszność sytuacji, przy zachowaniu jej pozornej powagi. Akcja powieści rozpoczyna się w wagonie trzeciej klasy, gdzie spotykają się ubogi książę i kupiec-milioner. Karnawałowy kontrast podkreślony jest również w ich ubraniu.
W kolejnym epizodzie, już w domu Jepanczynych książę Myszkin rozmawia w korytarzu z kamerdynerem na niestosowny do sytuacji temat egzekucji i ostatnich mąk skazańca. Księciu udaje się znaleźć duchowy kontakt z ograniczonym lokajem.
Wyraźnie karnawalizowaną jest także scena, w której nieoczekiwanie pojawia się Nastazja Filipowna i bierze księcia za lokaja, rzucając mu płaszcz i przy tym wymyśla mu. Karnawalizowana jest również jego podróż do Petersburga z pijanym generałem, a także scena, w której Myszkin opowiada Jepanczynej o ostatnich chwilach świadomości skazanego na śmierć człowieka.
Końcowa scena powieści tj. spotkanie Myszkina z Rogożynem przy trupie Nastazji Filipowny jest jedną z najbardziej porażających w twórczości pisarza.
Więcej recenzji na temat IDIOTA