.

Sobowtór

Summary rating: 4 stars 29 Recenzja
Review by : Luna25
Wizyty : 939  słów: 600   Opublikowano dnia: lutego 10, 2006
"Sobowtór" to druga pozycja młodego Fiodora Dostojewskiego, utrzymana w romantycznej jeszcze konwencji. Można powiedzieć, że Dostojewski to romantyk, który trafił do epoki realizmu. Większość bohaterów jego pierwszych utworów to drobni urzędnicy, desperacko walczący o utrzymanie pozycji w społeczeństwie, ludzie w skrajnych materialnym położeniu, co nie pozostawało bez wpływu na ich psychikę. Stąd charakterystyczny motyw romantycznego szaleńca, człowieka złamanego psychicznie.
"Sobowtór" to książka, która pośród kolejnych obszernych pozycji pisarza może nie robi wrażenia swoją objętością, ale wywiera niezatarte wrażenie genialną wręcz analizą psychologiczną bohatera. Jakub Pietrowicz Goladkin, radca tytularny, to człowiek owładnięty panicznym wręcz strachem, który całkowicie determinuje jego postępowanie. Strach przed utratą stanowiska w urzędzie sprawia, że bohater stopniowo popada w obłęd. Tok wydarzeń to w zasadzie ciąg chorych myśli i wynikającyh z tego neurotycznych zachowań Goladkina. Zaraz po przebudzeniu biegnie on do lustra, by sprawdzić czy wszystko jest w należytym porządku, czy aby nie wyskoczył mu jakiś pryszcz na nosie. Wyjście z domu poprzedzone jest niesamowicie dokładnie wykonaną toaletą i zamówieniem dorożki, choć jego finanse zazwyczaj nie przewidują takich luksusów, a przecież wybiera się tylko na obiad! W drodze cały czas obawia się spotkania kogoś znajomego i kiedy mija go pojazd naczelnika che udawać, że go nie widzi, a jednocześnie już kłania się napotkanemu. Cały czas zmienia się na twarzy, uśmiecha się to znowu mruczy coś pod nosem. Jego osobowość, pełna sprzeczności, sprawia że na każdym kroku waha się on jak postąpić i w rezultacie czyni przeciwnie do tego co postanowił. Nagle i zupełnie niespodziewanie postanawia zawrócić do lekarza, którego już od pewnego czasu nęka swoimi problemami, co wnioskujemy po niezadowoleniu z jakim przyjmuje on Goladkina. Istotnie rozmowa między nimi (jeżeli tak ją w ogóle można nazwać) szybko przeradza się w falę zwierzeń ze strony pacjenta, czego następstwem jest wybuch płaczu i rozpaczliwe zapewnienia o posiadaniu wrogów. Są nimi mianowicie naczelnik i jego bratanek, którzy skutecznie zatruwają mu życie w pracy.
Decydującym momentem, który przesądził o psychicznym stanie bohatera jest przyjęcie u Ołsufia Iwanowicza. Pojawia się Goladkin i od razu na wejściu nie zostaje wpuszczony przez lokaja, gdyż, jak się okazuje, nie tylko nie został on zaproszony, ale sam gospodarz kazał go nie wpuszczać. I tutaj myśli bohatera zaczynają wirować. To pierwsza sytuacja, która pokazuje jawnie nieprzychylność otoczenia w stosunku do niego, a nie jest jedynie wymysłem chorej wyobraźni Goladkina. Odjeżdża, ale chwilę potem powraca pod drzwi Ołsufia.
Bal wydany na cześć córki Ołsufia, Klary, był wykwintny, goście bawili się wspaniale, a tymczasem nasz bohater siedzi w sieni i waha się: wejść czy nie wejść. W końcu zapada tragiczna w skutkach decyzja. Goladkin wchodzi na salę balową, przy czym zachowuje się nader niezgrabnie- zdeptał komuś nogę, nastąpił na sukienkę, znalazł się przed obliczem Klary. Zaczął jej winszować i składać życzenia, przy czym plątał się niesamowicie i zacinał. Dookoła śmiano się i plotkowano. Nie przeszkodziło to mu jednak poprosić ją do tańca, w trakcie którego doszczętnie ją podeptał. Spiesząc jej na ratunek, oburzony tłum gości odepchnął go i, delikatnie mówiąc, wypchnął za drzwi.
Pan Goladkin biegł na oślep. Sytuacja jego była opłakana! W końcu przystanął i ujrzał przechodnia, który nie tylko był podobny do niego samego, ale nawet ubrany identycznie. Odtąd bezustannie "Goladkin numer 2" towarzyszy naszemu bohaterowi, praktycznie we wszystkim co robi. Ale jednocześnie staje się jego udręką, przerażeniem i wstydem. Jest jego idealną kopią, z tą samą łysiną i ubraniem, a jednak góruje nad nim we wszystkim i zdobywa honory w pracy. Bohater panicznie boi się, że jego sobowtór zajmie jego miejsce.
Dostojewski poruszył problem rozdwojonej jaźni. Goladkin to w rzeczywistości ofiara "biurokratycznej maszyny" carskiej Rosji. Taki system kształtował niegdyś charaktery i systemy wartości. Ale czy tylko wtedy...

Więcej recenzji na temat Sobowtór
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5


Dodaj komentarz Brak komentarzy

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia Sobowtór

Czytaj darmowe streszczenia - Pisz i zarabiaj

Streść ludzką wiedzę w Shvoong. Dołącz do nas

------