Właśnie w tej książce Fromma chyba najbardziej ujawniły
się zamiary bezpośredniego wychowawczego oddziałania autora na czytelnika. Jak czytamy we wstępie: „Książka ta musi rozczarować każdego, kto oczekiwałby od niej łatwego wprowadzenia w sztukę
miłości.”<1> I to wcale nie za sprawą trudności wynikających ze specyficznego języka nauki, trudnego do zrozumienia dla większości czytelników innych pozycji naukowych. Bynajmniej, Fromm stara się pisać, jak to ma w zwyczaju, językiem prostym i zrozumiałym. Trudność, na jaką się natykamy jest związana z samą naturą miłości.
Miłość bowiem, według autora, jest sztuką, a jako taka wymaga od nas mistrzostwa.
Miłość jednak to nie tylko sztuka. Jest ona także, a może przede wszystkim wyrazem naszej odwiecznej dążności do wyjścia z osamotnienia. Tu dochodzi do głosu związek Fromma z filozofią egzystencjalną, charakterystyczną dla Heideggera i Sartre’a. Różnica rzecz jasna polega na tym, że wspomniani autorzy widzieli jedynie bezsens naszego samotnego istnienia w świecie. Fromm natomiast nie negując sytuacji osamotnienia człowieka na świecie, widzi szansę na pełne życie właśnie za sprawą miłości. „... dojrzała miłość jest zjednoczeniem, w którym zachowana zostaje integralność człowieka, jego indywidualność. Miłość jest aktywną siłą w człowieku, siłą, która przebija przez mury oddzielające człowieka od jego bliźnich, siłą jednoczącą go z innymi; dzięki miłości człowiek przezwycięża uczucie izolacji i osamotnienia, pozostając przy tym sobą, zachowując swą integralność”.<2>
Kolejnym ważnym zagadnieniem jest miłość między rodzicami i dziećmi. Autor uważa, że jest to bardzo ważny moment, gdyż z początkowej chęci każdego dziecka, by być kochanym, z czasem, przy odpowiedniej postawie rodziców, pojawia się chęć dziecka by kochać, by swoją miłość dać rodzicom, później zaś innym. To moment, kiedy do głosu autora dochodzi element jego psychoanalizy. To nauka dla nas wszystkich. Kiedy damy miłość naszemu dziecku, z czasem ono obdarzy nas swoją miłością, a co za tym idzie i jest niesłychanie ważne, obdarzy kiedyś miłością swoje dzieci.
Kolejnym zagadnieniem poruszanym przez autora jest zagadnienie miłości i jej rozbicia we współczesnym społeczeństwie zachodnim. Ta jednak część rozważań Fromma, z uwagi na to, że dotyczy społeczeństwa amerykańskiego z okresu połowy XX wieku (książka pisana około 1956 roku) nie jest szczególnie istotna dla nas dzisiaj.
Dotychczas omawiana część książki dotyczyła, jak autor sam wskazuje, „teorii miłości”. Po omówieniu teorii autor próbuje nam przedstawić praktykę tego, o czym mowa jest wcześniej. Stąd wskazówki dla nas, chcących nauczyć się i zrozumieć to ważne uczucie. Jakie więc właściwości mają szczególne znaczenie dla zdolności kochania? Głównym warunkiem miłości jest przezwyciężenie narcyzmu. A jako, że miłość zależy od ograniczenia narcyzmu – wymaga rozwoju pokory, obiektywizmu i rozumu. „ Zdolność kochania zależy od tego, czy człowiek potrafi wyzbyć się swego narcyzmu i kazirodczego przywiązania do matki i klanu; zależy również od tego, czy potrafimy hodować i rozwijać w sobie produktywne nastawienie w naszych związkach ze światem i nami samymi. Ten proces wyzwalania się, narodzin, budzenia się – wymaga jednego niezbędnego warunku, a mianowicie wiary. Praktykowanie sztuki miłości wymaga wiary.”<3> Wiary rozumianej na wiele sposobów. Wiary w siebie, wiary w innych, wiary w swoje ideały i marzenia. I na koniec jeszcze jeden ważny element miłości. To aktywność. Miłość jest aktywnością; jeżeli kocham, jestem w stanie ciągłego aktywnego zainteresowania przedmiotem mojej miłości. Ale jednocześnie nie jestem zdolny do aktywnego odnoszenia się do osoby, którą kocham, jeżeli nie jestem aktywny życiowo.
O sztuce miłości to pozycja Fromma skierowana do wszystkich, którzy nie potrafią odnaleźć swojej drogi w życiu. Tą drogą jest miłość, ale miłość rozumiana jako sztuka, której można się nauczyć, gdy zgłębimy jej sens. Dla wszystkich tych, którzy fascynację inną osobą traktowali jak miłość, i którzy poczuli się w pewnym momencie osamotnieni, to ważna pozycja w próbie budowania lepszych związków.
<1> E. Fromm O sztuce miłości, Poznań 2001, str. 11
<2> tamże str. 32-33
<3> tamże str. 121
Opublikowano dnia:
stycznia 09, 2006
Więcej recenzji na temat O sztuce miłości